Tusk wg Baczyńskiego: Nieformalny i symboliczny prezydent na wychodźstwie

Jerzy Baczyński typuje, że mimo sprzeciwu PiS, Donald Tusk na druga kadencję zostanie szefem Radu Europejskiej. "Nie zgłaszałby swojej kandydatury na drugą kadencję, gdyby nie był pewien wystarczającego poparcia" - pisze szef "Polityki".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas Druga kadencja dla Tuska we władzach UE to nie jest scenariusz, o którym marzy PiS. Politycy partii rządzącej, z prezesem na czele, wielokrotnie ostro wypowiadali się na temat byłego premiera. Pojawiły się nawet insynuacje, że siądzie na ławie oskarżonych. Kadencja Tuska na stanowisku przewodniczącego Rady Europejskiej kończy się w maju.

"Odnowienie mandatu Tuska oznacza wotum nieufności wobec polskich władz, jednoznacznie i w pojedynkę wypowiadających się przeciw przedłużeniu mandatu rodaka (tu chyba cudzysłów) we władzach Unii. Donald Tusk pozostanie więc zapewne najważniejszym przedstawicielem Polski w Europie; nieformalnym i symbolicznym prezydentem na wychodźstwie tamtej, dobrze pamiętanej Polski "eurosukcesu i euroentuzjazmu". Ludzie PiS będą to musieli jakoś przełknąć" - pisze szef "Polityki" w najnowszym wydaniu tygodnika.

I sugeruje, że odpowiedzią PiS na sukces Tuska może być "zwiększona dawka propagandowych środków oszałamiających".

Jeszcze nie czas

Ewentualne pozostanie Donalda Tuska w Brukseli to, zdaniem Baczyńskiego, nie tylko prestiż dla Polski. Wg publicysty, obecnie w kraju "nikt, nawet większość jego dawnych towarzyszy partyjnych, na niego nie czeka". Bo do wyborów parlamentarnych i - co ważniejsze - prezydenckich jest jeszcze sporo czasu.

"Oczywiście Tusk wydaje się naturalnym kandydatem opozycji w wyborach prezydenckich 2020 r. Natomiast jest bezwzględnie potrzebny jako, choćby pośredni i dyskretny, przedstawiciel polskiej i środkowoeuropejskiej racji stanu" w dzisiejszej Europie.

Jak ocenia Jerzy Baczyński, druga kadencja Donalda Tuska na stanowisku szefa Rady Europejskiej to "powiew optymizmu"; dowód, że unijna większość "jeszcze nie machnęła ręką na nas i nasz 'region Międzymorza'", "że szwy nie zostały sprute".

Zobacz wideo

"Zmierzamy w stronę miękkiego totalitaryzmu" - ostrzega prof. Andrzej Zoll>>>

DOSTĘP PREMIUM