Szostkiewicz: W normalnym państwie za tortury szefowie MSW podaliby się do dymisji

- W normalnym państwie szefowie resortu spraw wewnętrznych podaliby się do dymisji, obejrzawszy tortury zadawane skutemu człowiekowi przez policjantów - pisze na blogu Polityka.pl Adam Szostkiewicz.

W swoim najnowszym tekście publicysta komentuje sprawę Igora Stachowiaka - i jak pisze - pokazuje ona "degrengoladę państwa pod rządami PiS". - Obywatele nie mogą się w nim czuć bezpiecznie, skoro obecna władza nie staje w ich obronie przed przestępcami w policyjnych mundurach - zaznacza. 

Zamiast wszczęcia dochodzenia, słyszymy, że działania policjantów były uzasadnione. W normalnym państwie szefowie resortu spraw wewnętrznych podaliby się do dymisji, obejrzawszy tortury zadawane skutemu człowiekowi przez policjantów.

Dziennikarz odniósł się także do niedzielnego wydania „Wiadomości”, które zasugerowały, że powodem śmierci Igora Stachowiaka było zażycie narkotyków, a nie porażenie paralizatorem. Natomiast politycy Platformy Obywatelskiej - według TVP -wykorzystują sprawę mężczyzny, do dymisji wiceministra spraw wewnętrznych oraz do powołania komisji śledczej. 

W normalnym państwie media zgodnie dociekałaby prawdy ponad sympatiami politycznymi redaktorów i wydawców - komentuje publicysta.

Zobacz też: Prof. Rzepliński: W Warszawie zmarł człowiek porzucony przez policję. Też użyto paralizatora

Jego zdaniem w tej sprawie władza jak dotąd nie stanęła na wysokości zadania. - Zapłaci za to słono. W Polsce nadużycia policyjne wywołują zwykle szczególnie silne emocje - podkreśla.

Politycy PiS powinni się liczyć z tym, że wyborcy nie zapomną o sprawie Stachowiaka przy urnach. Tuszowanie przynosi zwykle skutek przeciwny od zamierzonego. Sprawa Stachowiaka może pociągnąć obecną władzę w przepaść - podsumowuje.

 Cały wpis na blogu publicysty na Polityka.pl >>

Prof. Rzepliński: W Wa-wie zmarł człowiek porzucony przez policję. Też użyto paralizatora

DOSTĘP PREMIUM