"Przykre, że bp Pieronek i kard. Nycz głoszą tezy niemające nic wspólnego z chrześcijaństwem"

Sławomir Mizerski pisze w najnowszej "Polityce", że przy okazji dyskusji o uchodźcach, w Polsce obalane są mity na temat chrześcijaństwa. Zdaniem publicysty, znaczący udział w tej krucjacie ma posłanka PiS Krystyna Pawłowicz.

"Posłanka Pawłowicz twierdzi np., że wbrew temu co opowiadają biskup Pieronek i kardynał Nycz, uruchamianie korytarza humanitarnego dla uchodźców 'nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem'. Pseudochrześcijańskie uwagi Pieronka i Nycza o potrzebie jakiś korytarzy, to tylko próba  odwrócenia uwagi od prawdziwej misji chrześcijaństwa, jaką jest walka z pigułką 'dzień po'  i obrażaniem Pana Jezusa w spektaklach teatralnych" - zwraca uwagę Sławomir Mizerski w najnowszym wydaniu tygodnika "Polityka".

Dalej publicysta rozprawia się z mitem, że nasz kraj nie przyjął żadnych uchodźców, bo liczby mówią co innego. 

Przykre, że Pieronek i Nycz, których do tej pory kojarzyliśmy z chrześcijaństwem, otwarcie głoszą tezy niemające z tą religią nic wspólnego. Wygląda na to, że o wiele bardziej chrześcijański jest rząd Beaty Szydło, bo o przyjmowaniu uchodźców i uruchamianiu korytarzy nie chce słyszeć. Z tym że opinia, że ten rząd w ogóle uchodźców nie przyjmuje, to kolejny mit, bo liczby mówią wyraźnie, że Polska przyjęła do tej pory 0 proc. uchodźców, których zobowiązała się przyjąć. Nie jest to dużo, ale fakt, że te 0 proc. jednak przyjęła, przeczy tezie, że w ogóle nie przyjmuje

- ironizuje Mizerski.

Ale autor ostrzega też uchodźców, o których wiadomo, że wbrew twierdzeniom premier Szydło, chcieliby jednak do Polski przyjechać, by mieli się na baczności. Nie dość, że uchodźcy stwarzają zagrożenie dla Polski i Polaków, to mogą być groźni dla samych siebie. Mizerski pisze: 

"Świadczy o tym choćby przypadek pobitego weterynarza z Krosna, który co prawda okazał się Polakiem, ale zdaniem sprawców kolorem twarzy przypominał Syryjczyka. Każdy się może pomylić, ale to nieporozumienie pokazuje trudną sytuację żyjących w Polsce osób o ciemnej karnacji".

Arcybiskup warszawski kard. Kazimierz Nycz w liście na Wielki Post napisał m.in.:

"To jest pierwszy ważny krok pomocy uchodźcom. Mamy nadzieję, że następnym krokiem będzie program pomocy przez korytarze humanitarne. Polega on na przyjęciu w Polsce kilkuset uchodźców potrzebujących pilnie leczenia, pomocy nadzwyczajnej, koniecznej do ich przeżycia. Program jest więc bezpieczny. Są do niego przygotowane: Caritas Polska, oddziały diecezjalne Caritas, diecezje. Najważniejsze że jest także gotowość podjęcia tematu korytarzy humanitarnych przez samorządy. Oczywiście, potrzebna jest otwartość władz państwowych i na nią czekamy".

Nieprzyjęcie uchodźców może Polskę drogo kosztować. Komisja Europejska traci cierpliwość i ostrzega

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM