Firma Airbus Helicopters jako poszkodowany dołącza do polskiego śledztwa ws. caracali

Airbus Helicopters dołącza do trwającego śledztwa ws. unieważnionego jesienią ubiegłego roku przetargu wartego 13,5 mld zł na śmigłowce wielozadaniowe dla polskiej armii. Firma występuje w charakterze poszkodowanego.

Firma zaznacza, że ma to związek z możliwością ujawnienia poufnych informacji dotyczących unieważnionego przetargu na zakup śmigłowców, co potencjalnie mogło zaszkodzić jej interesom. Dariusz Chomka z Airbus Helicopters przekazał, że firma nie będzie szerzej komentować toczącego się postępowania.

Zobacz też: "W normalnym kraju, gdy pojawia się straszny dziadunio i uwala kontrakt na 13,5 mld zł, upada rząd"

Przetarg na śmigłowce został rozpisany przez poprzednią koalicję rządową PO-PSL w 2015 roku. W tamtym czasie resort obrony wskazał, że firmą, z którą będą dalej prowadzone negocjacje będzie Airbus, który miał wyprodukować śmigłowce Caracal. Rozmowy na temat inwestycji w Polsce prowadził już rząd PiS. Po kilkunastu spotkaniach z przedstawicielami firmy minister rozwoju Mateusz Morawiecki, który prowadził rozmowy, uznał, że dalsze negocjacje są niezasadne, gdyż francuska firma nie spełnia oczekiwań polskiego rządu.

Wątek Berczyńskiego w śledztwie prokuratury

Postępowanie dotyczące okoliczności unieważnienia przetargu prowadzi Prokuratura Regionalna w Szczecinie. W toku postępowania sprawdzany jest też ewentualny udział w tej sprawie byłego szefa podkomisji smoleńskiej Wacława Berczyńskiego, obecnego szefa tej podkomisji Kazimierza Nowaczyka oraz b. rzecznika MON i szefa gabinetu Macierewicza - Bartłomieja Misiewicza. Chodzi o osoby, które nie zostały zweryfikowane przez polskie służby specjalne i nie miały certyfikatów bezpieczeństwa.

Zawiadomienie w tej sprawie złożyli politycy PO.

Zobacz też: Berczyński przerywa milczenie: Nigdzie się nie ukrywam, a Siemoniak rżnie głupa

Wacław Berczyński po udzieleniu wywiadu, w którym powiedział wprost, że to on "wykończył caracale", złożył dymisję i wyjechał do USA.

Obecny szef dyplomacji Francji ostro krytykował Macierewicza

Warto przypomnieć, że swojego oburzenia po zakończeniu rozmów ws. zakupu 50 śmigłowców Caracal nie krył Jean-Yves Le Drian, minister obrony narodowej w poprzednim rządzie prezydenta Francoisa Hollande'a. Le Drian również ostro krytykował Macierewicza za rozsiewanie nieprawdziwych informacji na temat rzekomej sprzedaży za jednego dolara okrętów Mistral do Rosji. 

17 maja Jean-Yves Le Drian objął funkcję ministra spraw zagranicznych i ministra do spraw europejskich w rządzie Emmanuela Macrona.

"W normalnym kraju, gdy pojawia się straszny dziadunio i uwala kontrakt na 13,5 mld zł, upada rząd"

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM