Cimoszewicz: Kaczyński to cynik. Uważa, że duża część polskiego społeczeństwa to durnie

O tym, dlaczego Kaczyński jest zimnym cynikiem, który gra kartą antyniemiecką jak Gomułka, i przyczynach niesłabnącego wysokiego poparcia dla PiS, mówi w najnowszym "Newsweeku" Włodzimierz Cimoszewicz.

Były premier, i były szef dyplomacji w rozmowie z Renatą Grochal w "Newsweeku" mówi, że sprawa reparacji wojennych od Niemiec, która gra PiS, to kolejny przykład naśladowania Władimira Putina.

Uważa, że duża część naszego społeczeństwa to durnie, którzy uznają awanturnictwo za przejaw siły i skuteczności. Stawia na ignorancję prawną i historyczną, na całkowite niezrozumienie współczesnego świata, na wzniecanie kolejnych emocji i sterowanie nimi. To zresztą kolejny przykład naśladowania Putina. Tamten robi to samo

- przekonuje polityk i dodaje, że Polska nie ma najmniejszych szans na uzyskanie odszkodowania od Niemców.

Zdaniem Cimoszewicza, antyniemiecka fobia prezesa PiS, to z jednej strony przejaw anachronicznego myślenia, a drugiej strony dowód na "zimny cynizm" Kaczyńskiego:

On gra kartą antyniemiecką dokładnie tak jak Gomułka. Jest jednak skuteczniejszy. I to, mimo, że dzisiaj, po wszystkich historycznych zmianach, powinno to być trudniejsze

W kontekście żądania reparacji wojennych b. premier przypomina sprawę uchwały PiS z 2004 roku, którą zgodnie poparły wszystkie ugrupowania sejmowe, w tym rządzące wówczas SLD. Z relacji ustnej wie, że po uchwale ówczesny ambasador Niemiec rozmawiał z Kaczyńskim. "Powiedział mu, że takie żądania nie mają szans i mogą jedynie wywołać napięcia między Polską i Niemcami. Kaczyński miał odpowiedzieć, że o to chodzi"- wspomina Cimoszewicz.  

Pytany o wysokie, 40-procentowe poparcie dla partii rządzącej, były premier odpowiada, że to suma różnych przyczyn, w tym tych głębszych, związanych z wychowaniem.

Bardzo mizerny poziom świadomości obywatelskiej, niewielki respekt dla demokratycznych wartości, zadowolenie z prześladowania innych, rozrzutna polityka społeczna, propaganda upartyjnionych mediów, propaganda Radia Maryja i ogromnej części kleru

- ocenia Cimoszewicz, a opozycji mówi krótko: "To dramat".  

Grupa Wyszehradzka ''motorem Europy''? Lizut pyta, Cimoszewicz w śmiech

DOSTĘP PREMIUM