"W Polsce większość gwałtów nie jest karana" - liderka Strajku Kobiet o "obłudzie" polityków

- W Elblągu w sprawie o gwałt, ofiara przestępstwa dostała karę za to, że nie chciała po raz kolejny zeznawać i patrzeć na swoich gwałcicieli - mówiła w TOK FM Marta Lempart. Liderka Strajku Kobiet krytykuje polityków za wypowiedzi nt. gwałtu na Polsce, do którego doszło w Rimini.

Zdaniem Marty Lempart, upolitycznienie sprawy ataku na Polkę, do którego doszło we Włoszech, pokazuje "obłudę, hipokryzję" rządzących.

Przypomnijmy, po tym jak poinformowano o ataku w Rimini, wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki komentował na Twitterze: 'macie swoich imigrantów', 'przywróciłbym tortury'".

- Politycy obecnej władzy obrzydliwie wykorzystują temat gwałtów. Robią to wyłącznie do swoich celów. Wcześniej nie interesowało ich to, ze gwałt w Polsce w większości przypadków nie jest karany. Bo nie uważam za karę wyroków w zawieszeniu - mówiła w "Poranku Radia TOK FM" liderka Strajku Kobiet.

I poinformowała o decyzji sądu w Elblągu, który w toczącej się sprawie o gwałt ukarał ofiarę.

- Sprawa toczy się chyba od czterech lat i ostatnio ofiara przestępstwa dostała karę, za to że nie chciała po raz kolejny zeznawać i patrzeć na swoich gwałcicieli. Sąd ukarał ja za to, że nie jest w stanie tego wytrzymać - stwierdziła Lempart.

"Pogarda wobec kobiet"

Gospodyni "Poranka Radia TOK FM" Dorota Warakomska przypomniała, że część polityków prawicy byłaby gotowa odebrać prawo do aborcji kobietom, które zostały zgwałcone.

Zdaniem Marty Lempart, także wpisanie pigułki "dzień po" na listę medykamentów na receptę pokazuje, jak prawica patrzy na kwestię "gwałtów, praw kobiet i tego, co przeżywają ofiary gwałtów".

- Kobieta jest człowiekiem, ma swoje prawa. Potrzebna jest bardzo trudna zmiana mentalnościowa - oceniła w "Poranku Radia TOK FM".

"PiS zaprosiło do Sejmu księdza, który sprzeciwia się aborcjom nawet w przypadku dziewczynek porwanych przez Boko Haram">>>

DOSTĘP PREMIUM