Piotr Rybak idzie do więzienia. Sąd ma dość jego rasistowskich i antysemickich wystąpień

Piotr Rybak, który dwa lata temu spalił kukłę Żyda i został za to skazany, idzie za kraty. Po ostatnich rasistowskich wystąpieniach sąd zamienił mu karę 3 miesięcy dozoru elektronicznego na bezwzględne więzienie.

Sędzia Marek Poteralski wyjaśnia, że były trzy powody takiej decyzji. Jak mówi, po pierwsze wpływ miały ksenofobiczne i obraźliwe wobec wymiaru sprawiedliwości wypowiedzi Piotra Rybaka podczas sobotniego marszu z okazji Dnia Niepodległości. Rybak przez mikrofon krzyczał: "Skazały mnie lewackie sądy, ale z wami, patriotami, idę do końca", a później ze sceny w rynku m.in. "W 1989 roku sprzedano Polskę przy kieliszku wódki".

Piotr Rybak w lipcu został skazany na trzy miesiące więzienia za spalenie kukły symbolizującej Żyda. Ostatecznie jednak karę zamieniono na tzw. dozór elektroniczny. Rybak nie mógł być poza domem od godz. 19 do 9.

Sąd wziął też pod uwagę wpisy mężczyzny na portalu społecznościowym oraz jego postawę wobec kuratora. Jak zaznaczył sędzia, decyzja ma klauzulę natychmiastowej wykonalności.

Dwa lata temu mężczyzna w czasie demonstracji na wrocławskim rynku spalił kukłę Żyda. Najpierw sąd skazał go na trzy miesiące więzienia, ale później zostało mu to zamienione na dozór elektroniczny, przez co Piotr Rybak mógł odbywać karę w domu.

Jak nieoficjalnie dowiedziała się wrocławska "Gazeta Wyborcza", Piotra Rybaka zatrzymano w jego domu w Cesarzowicach po godz. 21 w środę. Policja wyprowadziła go w kajdankach i najprawdopodobniej przewiozła do aresztu na ul. Świebodzkiej.

Wielowieyska: Marsz promuje separatyzm rasowy. Czy to oznacza sklepy "Nur fuer Deutsche"?

DOSTĘP PREMIUM