Prof. Staniszkis mówi, że powinno dojść do "przeorania rządu". Ale ostrzega przed wymianą premiera

Siermiężny Waszczykowski powinien przestać być szefem MSZ. Szyszko też, bo szkodzi nie tylko Puszczy Białowieskiej. Do skreślenia jest też Gliński - Jadwiga Staniszkis w "Rzeczpospolitej" surowo ocenia rząd Szydło.

Prof. Jadwiga Staniszkis nie ukrywa w rozmowie z "Rzeczpospolitą", że dla społeczeństwa byłby lepiej, gdyby Beata Szydło nad kierowała rządem.

"Władza Kaczyńskiego wiązałaby się z odpowiedzialnością za podejmowane decyzje. Układ rządzenia byłby bardziej przejrzysty. Myślę jednak, że premier Szydło łagodzi niebezpieczny styl rządzenia PiS. Wolałabym, żeby Beata Szydło pozostała na stanowisku premiera RP" - uważa socjolog.

Staniszkis nie pozostawia żadnych złudzeń, co do krytycznej oceny kilku ministrów w rządzie PiS i mówi wprost, że "powinno dojść do przeorania rządu".

Powinno dojść do przeorania rządu. Siermiężny Waszczykowski, który przyczynia się do izolacji Polski w UE, natychmiast powinien przestać być szefem MSZ. Szyszko, który wyrządza szkodę polskiemu środowisku, nie tylko Puszczy Białowieskiej, również powinien odejść. Do skreślenia jest też Gliński, który nie rozumie potrzeby wolności w kulturze, co udowodnił niszczeniem Muzeum II Wojny Światowej na rzecz mitu polskiej bohaterszczyzny. Gowin powinien odejść za obniżenie poziomu szkolnictwa wyższego. Część rządu należy zmienić, część zmusić do większej pracy, ale Beatę Szydło należy zostawić na stanowisku premiera.

- powtarza socjolog. 

Zdaniem prof. Staniszkis, gdyby Beatę Szydło na stanowisku premiera zastąpił Jarosław Kaczyński, dla społeczeństwa oznaczałoby to szybszą realizację "totalitarnej wizji państwa". "Przy czym totalitaryzm PiS nie oznacza więzień, represji, sankcji itd., ale zmianę społeczeństwa przez państwo. Kaczyński przez państwo chce zmienić naród, a równocześnie niszczy to państwo" - ostrzega. 

PiS chce dokonać ostatecznej rewolucji, czyli przez władze zmienić naród. Jarosław Kaczyński 11 listopada powiedział, że przy pomocy państwa należy przekształcić naród. To typowe dla bolszewickiego totalitaryzmu, gdzie wolność uznawano za czynnik przeszkadzający w realizacji praw historii. PiS dla umocnienia władzy i uzasadnienia swoich działań wykorzystuje kompleksy, frustrację jednostek, kompleksy narodowe wobec Zachodu. Oni jeszcze bardziej pobudzają narodowe kompleksy i frustracje. Sytuacja w Polsce jest poważna, dlatego zgadzam się z Donaldem Tuskiem, który bije na alarm!

- podkreśla prof. Jadwiga Staniszkis w rozmowie z "Rzeczpospolitą".

"W interesie Polski nie leży sytuacja, w której jesteśmy pokłóceni ze wszystkimi sąsiadami na wschodzie"

DOSTĘP PREMIUM