Ekolożka: "Masakra Puszczy to aktywna gospodarka leśna, a kornik to wina Tuska"

- Szyszko jest mistrzem gry słów i pozorów - mówiła w Poranku TOK FM Ewa Sufin-Jacquemart z partii Zieloni. Jej zdaniem wycinki drzew będą kontynuowane. Na szczęście już bez udziału harwesterów.

- Czy państwo widzieli to co ja? Harwestery masakrujące Puszczę, masowo wycinane drzewa. Minister Szyszko nazywając coś takiego "aktywną gospodarką leśną" jest mistrzem gry słów - komentowała w rozmowie z Dorotą Warakomską Ewa Sufin-Jacquemart z Partii Zielonych.

- Są nadleśnictwa, które zdążyły już wyrobić normę urządzenia lasu do 2020 roku.

-  argumentowała.

Ekolożka cieszy się, że na skutek postanowienia Trybunału Europejskiego z Puszczy Białowieskiej zniknęły harwestery. Dodaje jednak, że wycinka jest kontynuowana ręcznie, przez drwali z Zakładów Usług Leśnych.

Przypomnijmy, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej poinformował w poniedziałek (20.11), że Polska musi natychmiast zaprzestać wycinki drzew w Puszczy Białowieskiej. W przypadku nieprzestrzegania nakazu, nałożona zostanie kara w wysokości 100 tysięcy euro dziennie.

W poniedziałkowym orzeczeniu, które zostało wydane po dwóch wysłuchaniach w Luksemburgu z udziałem ministra środowiska Jana Szyszki, sędziowie uznali konieczność nakazu natychmiastowego wstrzymania wycinki drzew. Rząd dostał 15 dni na powiadomienie Komisji o wszelkich środkach, jakie podejmą w celu przestrzegania nakazu.

Minister Szyszko podczas konferencji prasowej poinformował, że termin 15 dni zostanie dotrzymany, a zalecenia Trybunału Sprawiedliwości w stu procentach przestrzegane. Uspokajał, że Polsce nie grożą żadne kary i apelował, żeby by nie nazywać działań prowadzonych w Puszczy wycinką, tylko zarządzaniem gospodarką komunalną.

- Szyszko uważa, że nie ma sobie nic do zarzucenia, zresztą przecież zawsze wszystko jest winą Tuska, bo to za rządów PO weszły przepisy o ochronie drzew przed kornikiem - dodaje z Ewa Sufin-Jacquemart. Przypomina też, że o ochronę Puszczy Białowieskiej zabiegał Lech Kaczyński. Zależało mu na objęciu całego jej terenu  statusem parku narodowego.

DOSTĘP PREMIUM