PiS wygrywa w sondażach, a w terenie? W tej gminie przepadł kandydat wskazany przez Szydło

PiS nie ma z kim przegrać i zbliża się do 50 proc. poparcia. Tak przynajmniej wynika z sondaży, co pokazało chociażby ostatnie badanie CBOS. Ale w samorządach partii Kaczyńskiego nie wiedzie się już tak dobrze. Najnowszy przykład to gmina Kozłowo koło Nidzicy.

Nie wszyscy już pewnie pamiętają, ale na początku roku Jarosław Kaczyński odwiedził kilka województw. Tour prezesa PiS był związany ze słabą pozycją partii w samorządach.

"Cel jest prosty: zupełnie zmienić sytuację w samorządach"

- Ten cel jest prosty: zupełnie zmienić sytuację w samorządach w ten sposób, żeby Prawo i Sprawiedliwość, które dzisiaj ma stosunkowo niewielkie pozycje w tej sferze życia publicznego, te pozycje radykalnie wzmocniło - mówi wtedy w Radiu Opole Kaczyński. - Dzisiaj nasza partia to jest taka duża głowa, to jest nasz klub parlamentarny, rząd i Senat, i dużo mniejszy tułów. PSL wygląda zupełnie inaczej: głowa mała, tułów wielki jak u dinozaura - przekonywał w styczniu lider PiS.

Porażka na Mazurach

A coś jest na rzeczy. W ostatnią niedzielę PiS zanotował kolejną porażkę na szczeblu lokalnym. W gminie Kozłowo w województwie warmińsko-mazurskim w  przedterminowych wyborach na wójta gminy Ewa Krzyżewska przegrała z Markiem Wolszczakiem, lekarzem weterynarii. Porażka 54 proc. do 15 proc. może naprawdę boleć, bo kandydatkę PiS wskazała osobiście Beata Szydło.

Krzyżewska zarządzała gminą od kwietnia. Poprzedni wójt został zawieszony w związku z zarzutami korupcji, a w gminie nie było zastępcy.

"Jak to jest, że wg CBOS PiS ma 45%, w TVP jest najfajniejszy na świecie, a w realu ich kandydat, w dodatku namaszczony przez Beatę Szydło przegrywa wybory. 54% do 15%" - napisała na Twitterze Racjonalna Polska komentując przegraną PiS.

Porażka w Nowogardzie

To nie pierwszy przypadek, kiedy w wyborach lokalnych sromotną klęskę ponosi kandydat PiS. We wrześniu w wyborach uzupełniających w Nowogrodzie na Podlasiu, kandydat partii przekonał do siebie zaledwie 3,5 proc. wyborców. W tym bastionie PiS w I turze wygrał Grzegorz Andrzej Palka i to on z ponad 60-procentowym poparciem został burmistrzem.   

Nie jest tajemnicą, że władze PiS od dawna pracują nad tym, jak znaleźć skuteczną metodę na przejęcie samorządów. Pierwszym krokiem ma być zaproponowana niedawno reforma Kodeksu wyborczego, o którym bardzo krytycznie wypowiedzieli się - przewodniczący PKW Wojciech Hermeliński i szefowa Krajowego Biura Wyborczego Beata Tokaj.

Dwukadencyjność prezydentów, burmistrzów, wójtów i zastąpienie wyborów większościowych proporcjonalnymi w radach wszystkich szczebli - to jedne z najważniejszych założeń w pisowskim projekcie zmian w Kodeksie wyborczym.

Prezydent Tyszkiewicz: Wicepremier wiedzę na temat samorządu czerpie z serialu. No ręce opadają

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM