"On jest dowodem, że zbrodnia się opłaca". Wyroki z Hagi bywają kontrowersyjne

Wraz z końcem procesu generała Ratko Mladicia, powoli kończy się misja Międzynarodowego Trybunał Karnego dla byłej Jugosławii. Prof. Klaus Bachmann z SWPS podsumował działalność tej instytucji na antenie TOK FM.

- Wbrew temu, co opowiadamy dzieciom, zbrodnia się opłaca - mówił prof. Klaus Bachmann z SWPS w rozmowie z Jakubem Janiszewskim. Odniósł się w ten sposób do słów Marty Szpali z Ośrodka Studiów Wschodnich, o tym, że cele polityczne generała zostały zrealizowane. On sam natomiast spędzi resztę życia w relatywnie wygodnych warunkach, podczas gdy kraje byłych Bałkanów są zrujnowane. - Kara nie jest proporcjonalna, a pokrzywdzonym nigdy nie da się zrekompensować strat. O sprawiedliwości wolałbym więc nie mówić - kontynuował profesor.

Trybunał do spraw zbrodni wojennych w byłej Jugosławii skazał w środę (23.11) dowódcę bośniackich Serbów, generała Ratka Mladicia na dożywocie.
Mladiciowi postawiono 11 zarzutów, w tym ludobójstwo, zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości. Uznano go za winnego 10 z nich.
- Zbrodnie, których się dopuścił, zaliczają się do najbardziej ohydnych, jakie zna ludzkość - ocenił sędzia Alphons Orie.

Proces Mladicia był jednym z ostatnich zadań postawionych przed trybunałem powołanym do rozliczenia zbrodni dokonanych w latach wojny na terenie całej byłej Jugosławii.

- Bilans wyroków trybunału jest bardzo zróżnicowany. Zdarzały się absolutne katastrofy, takie jak wyrok ws. Ante Gotoviny - ocenia profesor Bachmann. Generał odpowiadający za za śmierć kilkuset i wypędzenie z Chorwacji ponad 200 tys. Serbów został w 2012 roku uniewinniony. W Serbii ta decyzja została wtedy przyjęta z ogromnym oburzeniem.

- Z kolei w Chorwacji ta decyzja przyspieszyła budowanie niezależnego państwa. Uniewinnienie zinterpretowano tam jako potwierdzenie, że wypędzenie Serbów z Chorwacji było legalne. Oczywiście trybunał nigdy czegoś takiego nie powiedział. On osądza jedynie konkretne osoby, a nie procesy polityczne - podkreśla Klaus Bachmann

Jak mówi profesor, trybunał odegrał bardzo pozytywną i ważną politycznie rolę, eliminując niektóre osoby z polityki powojennej w byłej Jugosławii. - Dzięki niemu Ladić, który w innych okolicznościach siedziałby w parlamencie bośniackim albo Republiki Serbskiej, musiał ukrywać się przez kilkanaście lat. To przyspieszyło zmianę pokoleniową w polityce bośniackiej - zauważa Bachmann.

Natomiast w Kosowie oskarżenia trybunału wobec Albańczyków odebrane zostały jako działanie przeciw odbudowie państwa i cios w jego niezależność.

Wyroki trybunału pociągały więc za sobą bardzo różne i bardzo szerokie interpretacje dokonywane przez polityków i media


- podsumowuje profesor.

Pokłosiem powołania  Międzynarodowego Trybunału Karnego dla byłej Jugosławii jest Międzynarodowy Trybunał Karny - pierwszy w historii stały sąd międzynarodowy powołany do sądzenia pojedynczych osób oskarżanych o popełnienie najcięższych zbrodni, które miały miejsce po 1 lipca 2002 roku. Siedzibą trybunału jest Haga.

Czytaj też: "Mamy największy kryzys w relacjach polsko-ukraińskich od czasów Powstania Chmielnickiego"

- Wyrok ws. Mladicia może mieć dla MTK ciekawe reperkusje np. jeżeli chodzi o śledztwo dotyczące Ukrainy - prognozuje Prof. Klaus Bachmann . Trybunał uznał, że strzelanina na Majdanie nie może być uznana za zbrodnię przeciwko ludzkości, ponieważ nie była dostatecznie rozległa i systematyczna. - Niewykluczone, że po środowym finale procesu serbskiego generała, decyzje w sprawie ukraińskiej zostaną ponownie rozpatrzone - mówi Bachmann.

DOSTĘP PREMIUM