Projekt zakazu aborcji ze względu na ciężkie wady płodu dziś w Sejmie. Premier i prezydent za

Członkowie Komitetu Zatrzymaj Aborcję zebrali ponad 700 tysięcy podpisów pod swoim obywatelskim projektem i dziś będą go składali w Sejmie. Żądają delegalizacji przerywania ciąży ze względu na ciężkie wady płodu.

- Liczymy na to, że liczba podpisów przekona polityków do uchwalenia takiego prawa - mówi Kaja Godek z Fundacji Życie i Rodzina, bo jak podkreśla - przez ostatnie dwa lata rządów PiSu - nie doczekaliśmy się żadnych regulacji w tej sprawie.

Poparcie dla projektu zadeklarowało już wielu polityków z obozu władzy, z premier Beatą Szydło na czele. Inicjatywę popiera także prezydent Andrzej Duda, który w wywiadzie dla "Gościa Niedzielnego" zapowiedział, że jeśli na jego biurko trafi ustawa zakazująca aborcji z powodu podejrzenia niepełnosprawności lub choroby płodu, to on tę ustawę podpisze.

Od momentu złożenia podpisów marszałek sejmu ma 3 miesiące na wyznaczenie terminu pierwszego czytania projektu ustawy.


Dodajmy , że w Sejmie na rozpatrzenie czeka także obywatelski projekt Ratujmy Kobiety, który zakłada możliwość przerywania ciąży do 12 tygodnia. Po 12 tygodniach aborcja byłaby możliwa, gdyby stanowiła zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety lub występowało prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo jego nieuleczalnej choroby.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM