Kijowski podle zniszczony czy sam sobie winien? Dyskusja w TOK FM

O przyszłości Komitetu Obrony Demokracji oraz o kontrowersjach dotyczących jej założyciela, Mateusza Kijowskiego, rozmawiali w TOK FM Agata Diduszko-Zyglewska, Bartłomiej Radziejewski i Waldemar Kuczyński.

Nie milkną kontrowersje wokół lidera KOD, Mateusza Kijowskiego. Ostatnio burzliwe dyskusje wywołała zorganizowana na niego rzecz zbiórka pieniędzy. Tzw. "Stypendium wolności" na portalu zrzutka.pl jest reakcją na zapowiedź Kijowskiego, że może wyjechać z kraju ze względu na trudną sytuację materialną. Wcześniej Kijowskiego krytykowano m.in. za niepłacenie alimentów i brak transparentności w temacie zarobków w KOD.

W usprawiedliwiającym tonie wobec Kijowskiego wypowiadał się ekonomista Waldemar Kuczyński. - Kiedy zaczął działać, od razu stracił pracę i przestał mieć możliwość spłacania alimentów. Praca przy KOD zajmowała mu cały czas. Nie ma nic złego w tym, że Kijowski dostawał pieniądze od KOD. To, że wyszło to tak niezręcznie i pozwoliło go zdyskredytować, to robota kretów, działanie operacyjne - twierdzi. - To nieprawda, że on wzywa do zbierania pieniędzy na niego. Nie jestem zwolennikiem Kijowskiego, ale uważam, że został podle zniszczony, również  przez nagonkę medialną - dodaje.

Czytaj też: Klich: To są problemy Kijowskiego, nie KOD-u. Żakowski: Panie senatorze, to nie wygląda fajnie. Fatum wisi nad opozycją?

Czy Komitet Obrony Demokracji będzie w stanie otrząsnąć się po fali krytyki, która spadła na jego lidera? - KOD jest w trudnej sytuacji, stracił impet, zdolność mobilizowania ludzi. Dał sobie przykleić łatkę histeryków. Afera wokół zmian w sądownictwie daje mu nową szansę, ale trudno powiedzieć, czy ją wykorzysta - ocenia Bartłomiej Radziejewski, dyrektor Nowej Konfederacji.

Waldemar Kuczyński określa obecną krytykę pod adresem Kijowskiego "kopaniem leżącego", Agata Diduszko-Zyglewska z Krytyki Politycznej zauważa z kolei, że lider KOD sam jest winien fatalnego PR-u. - Milion dzieci w Polsce nie dostaje alimentów, ojcowie są im winni w sumie 10 miliardów złotych, a Kijowski nie płacił alimentów już od dawna, nie tylko od momentu założenia komitetu. Kiedy KOD zaczął mu płacić, pieniądze nie szły na jego konto, żeby w dalszym ciągu nie musiał płacić alimentów. To wyszło na jaw i Kijowski zdemontował w ten sposób KOD - punktowała Diduszko.

DOSTĘP PREMIUM