Środowiska sędziowskie mają sposób, jak odegrać się na PiS. "Mam nadzieję, że nie będzie sabotażu"

Prawo i Sprawiedliwość nie zatrzymuje się w swoim marszu po pełną kontrolę nad władzą sądowniczą. Jednak środowiska sędziowskie zaczynają się buntować i chyba mają sposób, jak pokrzyżować rządowi szyki.

Jednym z gości Poranka TOK FM był dzisiaj poseł PiS Szymon Szynkowski vel Sęk, który współtworzył z zmiany proponowane w ordynacji wyborczej.

Prowadzący Jan Wróbel zaczął rozmowę od pytania o tajemniczy wczorajszy tweet premier Beaty Szydło, w którym wielu upatruje pożegnania ze stanowiskiem prezesa rady ministrów.

Szymon Szynkowski vel Sęk uważa jednak, że za wczorajszym wpisem nic nie stoi.

 - Ta deklaracja to takie motto pani premier. Nie widzę w tym nic dziwnego.

 - Pan też tak wstaje rano i dzieli się swoją miłością do ojczyzny?  - dopytywał prowadzący.

 - Może nie rano, ale wieczorem różne refleksje mnie nachodzą - odpowiedział poseł PiS.

Likwidacja JOW-ów i rozwód z Kukiz 15

Szymon Szynkowski vel Sęk był współautorem zmian w ordynacji wyborczej. Jan Wróbel próbował się dowiedzieć, czemu te zmiany mają służyć.

 - Trzeba sobie przypomnieć kompromitację, która miała miejsce w trakcie wyborów samorządowych w 2014 roku. Na wyniki wyborów musieliśmy czekać prawie tydzień.  Zmiany, które zaproponowałem mają trojaki charakter. Po pierwsze proobywatelski, po drugie wzmacniają transparentność procesu wyborczego, po trzecie są strukturalne, likwidują np. JOW-y.

Jan Wróbel zauważył, że zamach na jednomandatowe okręgi wyborcze może oznaczać rozwód z Kukiz 15.

 - Ja wiem, że to sztandarowy postulat partii Pawła Kukiza, ale nie można się tak okopywać na swoich stanowiskach. Gdybyśmy np. w Poznaniu wprowadzili JOW-y, który nie jest łatwy wyborczo dl PiS-u, to skończyłoby się tak, że byłoby 7 posłów PO i trzech Nowoczesnej. A wyborcy PiS nie mieliby swojego reprezentanta. Inna sytuacja byłaby np. na Podkarpaciu - niekorzystna dla PO.

Sabotaż środowisk sędziowskich

W kontekście zmian w ordynacji wyborczej, Jan Wróbel zauważył, że środowiska sędziowskie mogą się PiS-owi odpłacić pięknym za nadobne.

Środowiska sędziowskie mają wskazać kandydatów do PKW. Nigdzie nie jest powiedziane, że ich przedstawiciele będą się z tym spieszyli. Mogą zwlekać, twierdzić, że nie mają kandydatów, a to z kolei zblokuje wybory.

- Ja wiem, że państwo będą mówili, że to wroga kasta was blokuje, ale nie zmienia to faktu, że niechętni wam wyborcy będą się naśmiewali, że nieudolne safanduły nie są w stanie nawet zorganizować wyborów - przestrzegał Wróbel.

Jednak Szymon Szynkowski vel Sęk jest pełen nadziei.

 - Nawet jeśli Wojciech Hermeliński (przewodniczący PKW przyp. red.) nie jest entuzjastą naszych rozwiązań. Mam nadzieję, że nie będzie chciał sabotować - uspokajał poseł PiS.

Całej rozmowy można wysłuchać tu:

Tak PiS chce zmienić reguły wyborów. Pięć najpoważniejszych obaw

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM