Zaskakujące słowa Schetyny: Premierem zostanie Kaczyński. Będą go o to prosili

Grzegorz Schetyna komentował u Jacka Żakowskiego w Poranku TOK FM wczorajszą rezygnację Beaty Szydło ze stanowiska premiera.

- Kaczyński ma problem. Odczuje oddolny opór przeciw rezygnacji Beaty Szydło, która ma wsparcie "Ludu Pisowskiego". Dlatego wcale nie jest przesądzone, że Mateusz Morawiecki zostanie premierem - ocenia Grzegorz Schetyna. - Moim zdaniem członkowie również członkowie PiS będą prosili Jarosława Kaczyńskiego, żeby został premierem - dodaje.

Morawieckiego, który obecnie pełni funkcję wicepremiera, ministra finansów i rozwoju, na następcę Beaty Szydło nominował wczoraj (7.12) Komitet Polityczny Prawa i Sprawiedliwości.

- Prawda jest taka, że PiS nie ma dobrego pomysłu na zastępstwo Szydło, która była lubiana przez wyborców i uległa w stosunku do Kaczyńskiego. Rezygnacja wynika z tego, że jej pozycja w partii osłabła, otwarcie okazywano jej brak szacunku, były lekceważące wypowiedzi na jej temat ze strony pisowców.

Czytaj też: Morawiecki premierem? To może być niebezpieczne dla PiS. Z prostego powodu

- Może zmiana na stanowisku premiera i rekonstrukcja rządu to temat zastępczy , który ma przykryć zmiany w sądownictwie - dopytywał Jacek Żakowski.

Zdaniem Grzegorza Schetyny nie jest to jednak zaplanowane działanie, ale efekt chaosu panującego w PiS. Dodaje, że jego skutki mogą negatywnie odbić się na pozycji partii w sondażach. - Brak stabilności, bieganie po korytarzach, nocne narady - to wszystko odstrasza wyborców. Oni to zobaczą w sondażach. Dlatego myślę, że premierem zostanie jednak Kaczyński, może nawet w styczniu - przewiduje Schetyna.

Podkreśla, że prezes zgodzi się na to niechętnie. Jego zdaniem Kaczyński nie chce objąć tego stanowiska, bo woli znaleźć osobę, która będzie realizowała jego wolę, jednocześnie biorąc na siebie odpowiedzialność, również prawną.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM