Czy ktoś jeszcze pamięta, co mówiła Szydło 48 dni temu? Ucięła wtedy spekulacje

To było 24 października. Ówczesna premier Beata Szydło w TVN24 ucięła spekulacje. Przynajmniej tak jej się mogło wtedy wydawać. Ogłosiła, że "decyzja została podjęta", że "omawiała ją z Jarosławem Kaczyńskim, co jest rzeczą naturalną" oraz że w ciągu kilkunastu dni ogłosi zmiany w rządzie.

Wczoraj przekonaliśmy się ostatecznie, ile deklaracje Beaty Szydło, a może wcześniej Jarosława Kaczyńskiego, z którym zmiany omawiała, były warte.

Zmian nie było, była zamiana. Jedyną, która straciła stanowisko okazała się sama premier, dziś wicepremier (bez teki, a więc bez większego znaczenia), a na jej miejsce wskoczył Mateusz Morawiecki jako Prezes Rady Ministrów, Minister Rozwoju i Finansów.

Stanowiska zachowali m.in pogrywający sobie ze zwierzchnikiem sił zbrojnych i upokarzający Andrzeja Dudę Antoni Macierewicz, przyklaskujący maszerującym pod rasistowskimi hasłami narodowcom Mariusz Błaszczak, wyżynający Puszczę Białowieską Jan Szyszko oraz szukający w Ukrainie wszystkiego co "antypolskie" i wojujący z Komisją Europejską przy pomocy pełnych insynuacji komunikatów Witold Waszczykowski.

Dziś exposé. Po raz pierwszy w historii demokratycznej Polski założeń programowych "nowego" rządu, wysłuchają ministrowie, którzy niemal na pewno nie będą ich realizować. Będą bić brawo i mówić o "programie Dobrej Zmiany" a potem nacieszą się jeszcze trochę gabinetem i służbowym kierowcą.

Zmiany, zmiany, zmiany, zmiany...

Rekonstrukcja, która miała dokonać się w ciągu kilkunastu dni od pewnego październikowego wtorku, zapowiadana jest na styczeń, gdy zmian, co naturalne po omówieniu z Jarosławem Kaczyńskim, dokona Mateusz Morawiecki. Do tego czasu wciąż będziemy mieć do czynienia z giełdą nazwisk i niekończącymi się spekulacjami a umykać będą ważniejsze tematy niż to, kto będzie wykonywał polecenia Jarosława Kaczyńskiego.

Lada moment Senat przegłosuje ustawy, które według Komisji Weneckiej "wystawiają na poważne ryzyko" niezależność "wszystkich stron" polskiego sądownictwa. W przyszłym tygodniu omówi je Komisja Europejska. Będzie o czym rozmawiać przy świątecznych stołach. A gdyby zrobiło się niezręcznie... zawsze można zmienić temat. I porozmawiać o rekonstrukcji rządu.

DOSTĘP PREMIUM