Przesiadasz się na auto ekologiczne? Oto, jakie ulgi cię czekają

Rząd przyjął ustawę o elektromobilności. W projekcie znajdziemy zapisy mające sprawić, że polscy kierowcy przesiądą się do ekologicznych aut.

Wśród takich zachęt znajdziemy m.in. zwolnienie pojazdów na prąd z podatku akcyzowego, udostępnienie dla nich buspasów i darmowych miejsc parkingowych. Nowe prawo zakłada też obowiązek przesiadki na nie urzędników z miast powyżej 50 tysięcy mieszkańców - w 2020 roku ma to być co dziesiąte, ale w 2025 już co trzecie auto w samorządowej flocie.

Inne udogodnienie, to tzw. strefy czystego transportu, które będą mogły powstawać w polskich miastach. Za darmo wjadą do nich kierowcy aut ekologicznych - hybrydowych, elektrycznych, na gaz ziemny lub wodór. Pozostali posiadacze samochodów, którzy nie mieszkają w strefie, zapłacą za wjazd 30 zł dziennie.

Resort energii chce, by w Polsce powstało czterysta szybkich i 6000 tysięcy wolnych ładowarek dla pojazdów elektrycznych, bo to właśnie brak stacji ładowania zniechęcał wielu Polaków do przesiadki na auta elektryczne.

Czytaj też: Czy tak będzie wyglądał polski samochód elektryczny? Oto zwycięskie projekty nadwozia

W wielu krajach europy - w popularyzacji ekologicznych samochodów pomagają sięgające nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych dopłaty - i zwolnienia z podatku drogowego. Takie dopłaty sprawiają, że cena samochodu elektrycznego właściwie zrównuje się z ceną samochodu spalinowego.

Polski rząd takich zachęt nie planuje. Dlaczego? Piotr Zaremba z Electromobility Poland przekonywał, że wkrótce - mogą nie być potrzebne. Pojawiły się bowiem raporty, zgodnie z którymi już w 2020 roku cena samochodu elektrycznego i spalinowego przetną się.

Z kolei raport z badań na temat oczekiwań polskich kierowców wobec aut elektrycznych wynika, że kierowcy są skłonni wydać na auto elektryczne nie więcej, niż na to z tradycyjnym silnikiem.

Nowy, kompaktowy samochód elektryczny kosztuje ok.120 tys.. Czyli mniej więcej dwa razy tyle, co spalinowy tej samej klasy. 

Gorąco w Poranku: Pan nie reprezentuje interesu suwerena, ale interes polityczny

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM