Remont... po remoncie, a ok. 50 mln zł już zostało wydane. Co się dzieje z Salą Kongresową?

Sala Kongresowa została zamknięta i poddana remontowi w 2014 roku. Do ponownego użytku miała zostać oddana w 2016 roku, ale nie ma na to cienia szansy. Najbliższy prawdopodobny termin zakończenia remontu to 2020. Co się dzieje w najsłynniejszej koncertowej auli Warszawy?

Szefostwo Pałacu Kultury i Nauki chce mieć nowy projekt przebudowy Sali Kongresowej. Wszystko dlatego, że potrzebny jest kolejny remont, mimo że prace modernizacyjne ruszyły ponad 3 lata temu.

Plany oddania do użytku unowocześnionej Sali Kongresowej w zeszłym roku pokrzyżowała upadłość wykonawcy. Aktualny, optymistyczny termin to rok 2020.


Termin składania ofert upływa 8 stycznia, władze Pałacu Kultury bez rozgłosu rozpisały przetarg na opracowanie wariantowej koncepcji modernizacji sali, wraz z programem funkcjonalno-użytkowym i koncepcją akustyczną.


Nie byłoby w tym niczego dziwnego, gdyby nie fakt, że remont formalnie trwa od 2014 roku. Nieoficjalnie mówi się jednak, że na placu budowy od czasu bankructwa firmy, która podjęła się remontu i wejścia syndyka niewiele się dzieje. Wyjaśnień w tej sprawie chce stowarzyszenie Miasto Jest Nasze, według którego przebudowa sali pochłonęła już około 50 milionów złotych. Aktywiści chcą wiedzieć, na co dokładnie poszły te pieniądze. Zwracają też uwagę na fakt, że nawet jeśli prace zakończą się w 2020 roku, będzie to oznaczało, że remont potrwa co najmniej sześć lat - czyli prawie dwa razy tyle, ile budowa całego pałacu.

"Facet w szalupie z kotem? To metafora Polski!"

DOSTĘP PREMIUM