Zamiast Izby Przyjęć, Punkt Obsługi Pacjenta. O przyjęciu do szpitala, ma decydować nie lekarz, ale personel

W Beskidzkim Centrum Onkologii trwa kontrola ze Śląskiego Oddziału NFZ związana z informacją o zawieszeniu Izby Przyjęć i powołaniu Punktu Obsługi Pacjenta.

Rzeczniczka Śląskiego NFZ Małgorzata Doros przypomina, że szpital jest związany umową z Funduszem, która jasno określa obowiązek zapewnienia Izby Przyjęć. Stąd kontrola.

Czytaj też: "Protest lekarzy może zachwiać systemem. Nie ma wyjścia: po prostu trzeba im lepiej płacić"

Dyrektor placówki pod koniec ubiegłego tygodnia poinformował, że ma problemy z obsadą lekarską, dlatego zamiast Izby Przyjęć uruchamia Punkt Obsługi Pacjenta - gdzie decyzje dotyczące chorych miałby podejmować zatrudniony tam personel, ale nie lekarze. Pod koniec grudnia szef śląskiego NFZ wezwał szpital do usunięcia uchybień. Jednak po doniesieniach medialnych, postanowił wcześniej wysłać tam kontrolerów.

Ich zadaniem jest zweryfikowanie, jest realizowana umowa, jak są przyjmowani pacjenci i czy są zapewnione odpowiednie warunki, które zostały określone w umowie. NFZ zapewnia, że na razie za wcześnie, żeby mówić o karach.

W Afryce nie ma wojen, Francja nie przyjęła uchodźców zgodnie z ustaleniami. Teorie posła Kukiz 15

DOSTĘP PREMIUM