"Nasze głosy z PO i N. się nie sumują" - Kosiniak-Kamysz zamknął temat wielkiej koalicji

Wielka koalicja w kontekście wyborów samorządowych jest przez wielu komentatorów uznana za warunek pokonania PiS-u. W dzisiejszym Poranku TOK FM Władysław Kosiniak-Kamysz ostudził zapały koalicjantów.

Prezes PSL na pytanie Doroty Warakomskiej czy PSL pójdzie do wyborów samorządowych sam odpowiedział jasno: Do sejmików i powiatów pójdziemy sami. Zaznaczył co prawda, że to decyzja rady naczelnej, która dopiero przed PSL-em, ale podkreślił, że głosy PSL z PO i Nowoczesną się nie sumują.

Czytaj tez: 7 miesięcy dryfował samotnie w szalupie z kotem. Żakowski: Co za metafora Polski!

Jako przykład dobrej koalicyjnej współpracy Kosiniak-Kamysz podaje zablokowanie niekorzystnych zmian w ordynacji wyborczej. Wspólne pójście do wyborów to jednak inna sprawa.

Koniec snów o wielkiej koalicji

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM