"Gdyby PO była u władzy, kryzys w służbie zdrowia byłby zażegnany w październiku" - deklaracje opozycji

To nie jest protest, to powrót do normalności. Czy możemy sobie wyobrazić górnika który pracuje trzy doby pod rząd, bo podpisał klauzulę opt-out? - tak o proteście lekarzy mówiła dziś w TOK FM prof. Alicja Chybicka, posłanka PO i kandydatka na prezydenta Wrocławia, która była gościem Dominiki Wielowieyskiej.

Według posłanki używanie słowa "protest" w kontekście masowego wypowiadania przez lekarzy klauzuli opt-out, jest niewłaściwe. Jak mówiła, gotowość lekarzy do pracy ponad 48 godzin tygodniowo wynika tylko z ich dobrej woli i minister Radziwiłł nie powinien budować na niej systemu ochrony zdrowia.

- Nie ma nic gorszego niż zmęczony, słaniający się lekarz. Mogę to powiedzieć z własnego doświadczenia, bo wiem jak się człowiek czuje po trzech dniach dyżuru z rzędu, jak ciężko jest zebrać myśli i jak zupełnie inaczej reaguje się na te same objawy ze strony pacjenta. To nie jest prawidłowe, to nie jest żadna norma - przekonywała prof. Chybicka.

Posłanka Platformy Obywatelskiej szacuje, że na służbę zdrowia należy dodatkowo przeznaczyć 40 mld zł. Skąd mają pochodzić te środki? M.in. z dofinansowania dla strzelnic, ale nie tylko. - Skoro budżet ma się świetnie, to premier Morawiecki, finansista, najlepiej wykroi z niego pieniądze, które postawią służbę zdrowia na nogi - stwierdziła posłanka PO przypominając exposé szefa rządu PiS. Według niej, skoro według rządu budżet jest w tak dobrym stanie, to nie ma potrzeby podwyższania składki zdrowotnej, którą płacą Polacy.

- A może to błąd PO? Może przez 8 lat Platforma niewystarczająco zwiększyła liczbę miejsc na studiach medycznych? - dopytywała Dominika Wielowieyska odnosząc się do zbyt małej liczby lekarzy w Polsce. - To co pani mówi niczego nie uzdrowi. Historia oceni kto, kiedy i co źle zrobił, bo od dawna w ochronie zdrowia nie było najlepiej. Żyjemy tu i teraz - i nie mówię tu o lekarzach, tylko o pacjentach, którzy odbijają się od drzwi i leżą na zatłoczonych korytarzach - ucięła prof. Chybicka.

Zdaniem posłanki PO, gdyby u władzy była jej partia, to kryzys w służbie zdrowia zostałby zażegnany już w październiku, bo Platforma rozmawiałaby z lekarzami. Według Chybickiej realne jest podniesienie wydatków na służbę zdrowia do postulowanych przez lekarzy rezydentów 6,8 proc. PKB i można to zrobić w ciągu trzech lat, a nie w 2025 r., jak planuje rząd PiS. - 2025 rok jest daleko. Ilu ludzi nie będzie już na świecie, jeśli się niczego wcześniej nie zrobi? - pytała prof. Chybicka.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM