Petru twierdzi, że wszyscy namawiali go do założenia ugrupowania. Lubnauer: "Ja nie namawiałam"

Wczoraj Ryszard Petru ogłosił stworzenie nowego ugrupowania Plan Petru, którego naczelnym celem będzie budowanie porozumienia w koalicji. Jak twierdzi polityk, wszyscy namawiali go do stworzenia takiego ugrupowania. Katarzyna Lubnauer nie kryła zdziwienia.

- Na zarządzie Nowoczesnej nic nie było o stowarzyszeniu Ryszarda Petru. Ja go do tego nie namawiałam. Rzeczywiście myślałam o planie Petru, ale raczej związanym z gospodarką, bo Nowoczesna ma program. Jak tak patrzę, to jest jedno ugrupowanie, które bardzo pozytywnie odniosło się do Planu Petru: to Platforma Obywatelska. Oni od razu wysłali swojego eksperta, bo liczą na to, że powstanie program dla Platformy a oni potrzebują jakiejś pomocy programowej. Jeśli w ten sposób wartości Nowoczesnej zostaną przeniesione do PO, to nam tylko pozostaje się cieszyć.

Jan Wróbel pytał jednak, czy Lubnauer myśli o odwrotnym ruchu, czyli zabraniu posłów PO do Nowoczesnej. Bo do tej pory mówi się przede wszystkim o odejściach z jej klubu.

Czytaj też: Lubnauer lodowato o Petru: W przyszłości nie będę go zapraszać na konferencje prasowe

- Nie obawiam się odejść z klubu. Ja już mam dosyć mielenia rzeczy, które są nieistotne. Nam potrzebny jest ruch, który pozwoli stworzyć koalicję. Jeśli chcemy zbudować szeroką koalicję, który pokona PiS, musimy działać, a nie robić dziwne podjazdy.

Plan Petru?

Katarzyna Lubnauer pytana o to, na ile Plan Petru jest emanacją wartości Nowoczesnej odpowiedziała, że jej partia ma program i nie jest to Plan Petru, ale program Nowoczesnej.

- Jest on dziełem sieci eksperckiej Lepsza Polska. To dobry program, chwalił go Balcerowicz. Obejmuje wszystkie dziedziny. Jako Nowoczesna jesteśmy elementem, który śmiało głosi pewne tezy. Jesteśmy za przyjęciem euro, rozdziałem Kościoła i państwa. Mamy nawet pomysł na to, jak zająć się edukacją, po reformie Zalewskiej.

- Macie nieprzejednaną postawę ws. KRS - zauważył prowadzący Poranek TOK FM.

- To jest chyba oczywiste. KRS liczy 25 osób, 10 to osoby wybierane przez Sejm i Senat. 15 osób miało być reprezentantami środowiska sędziowskiego. Teraz tak nie będzie. To skrajne upolitycznienie - podkreśliła Lubnauer i zauważyła, że taki duszny upolityczniony klimat był w latach  2005-2007. Zaznaczyła, że dziś PiS jeszcze sobie na głowę bierze to, że będą odpowiadać za wyroki sądów.

- Wtedy za to zapłacili, jest duża szansa, że teraz tak samo się to skończy -zauważyła przewodnicząca PO.

Co dzisiaj po 12.00?

Jan Wróbel zapytał swoją gościnię o jej oczekiwania dotyczące rekonstrukcji rządu.

- Mam plan minimum – nie powinno być ministra Macierewicza i ministra spraw zagranicznych. Pierwszego, bo nie potrafi się nawet we własnym klubie porozumieć, a drugi minister Waszczykowski, który jest po prostu koszmarnie nieudolny, więc nie mamy już żadnych sojuszników poza Węgrami. I jeszcze przy tym, co teraz się dzieje, powinno się wymienić ministra Radziwiłła – to człowiek kompletnie niewiarygodny dla swojego środowiska.

Całej rozmowy wysłuchasz tu:

DOSTĘP PREMIUM