W Islandii równość płac dla kobiet i mężczyzn wymusi prawo. Ludzie są "za", ale mają zastrzeżenia

Islandia stała się tym samym pierwszym krajem na świecie, w którym prawo wymaga od firm, by tak samo płaciły pracownikom obojga płci. Islandczycy przyklaskują idei, ale wskazują też na problemy.

Firmy, które płacą kobietom za tę samą pracę mniej niż mężczyznom, będą musiały płacić grzywny. Nowe islandzkie prawo budzi burzliwe dyskusje. Dr Anna Urbaniak z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie ocenia je jednak jako krok w dobrą stronę.

W Magazynie Tok FM tłumaczyła, że Islandia jest w czołówce krajów, które radzą sobie z domykaniem gender gap w sferze politycznej, gospodarczej itp, ale w kwestii równości płac brakowało narzędzi do realizowania przepisów. Dlatego wprowadzono prawny obowiązek dla firm zatrudniających ponad 25 osób przejścia procedury weryfikacyjnej. Ma ona wykazać, że pracodawca stosuje standard równości płac.

Czytaj też: Dietl: To mit, że giełda jest jak kasyno. Ale żeby nie stracić, potrzebne są wiedza i intuicja

- Sprawdza się cały sposób zarządzania strukturą wynagrodzeń w firmie. Ocenia się wartość stanowisk w firmie, określa, czy pracownicy wykonujący taką samą pracę, mają taką samą zapłatę. Pracodawcy będą musieli przygotować szereg dokumentów udowadniających, że stosują równe zasady w stosunku do kobiet i mężczyzn jeżeli chodzi o politykę zatrudniania, obsadzanie poszczególnych stanowisk, i równości wynagrodzeń za taką samą pracę. Kolejny krok to opisanie strategii wdrażania ewentualnych zmian - opisuje Urbaniak.

Certyfikat będzie ważny trzy lata. Po upływie tego czasu trzeba się będzie o niego starać od nowa.

- Czy to oznacza wprowadzenie w firmach parytetu? - pytał prowadzący audycję Maciej Zakrocki.

-Raczej zmuszanie do dobrych praktyk.Chodzi o to, żeby wszystkich ludzi traktować tak samo. W firmie, która przejdzie weryfikację pozytywnie, pracownik będzie miał prawo wierzyć w to, że każda praca ma obiektywne kryteria oceny - tłumaczyła dr Anna Urbaniak.

Jak mówi, większość Islandczyków popiera ideę niwelowania nierówności w płacach między kobietami i mężczyznami. Pojawiają się jednak słowa krytyki pod adresem biurokratycznej pracy, jaką będą musieli dodatkowo wykonywać pracodawcy.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM