Lempart: "Ktoś się naraził kobietom i poniósł konsekwencje". W środę kolejny protest

Protest Ogólnopolskiego Strajku Kobiet zapowiedziany jest na środę (17.01). "Widzimy, o co toczy się gra - o całkowity zakaz aborcji w Polsce. Zapowiadamy PiS-owi, że będziemy na to gotowe i gotowi" - pisze OSK na Facebooku.

Posłowie skierowali za to do dalszych prac propozycję komitetu Zatrzymaj Aborcję. Zakłada ona delegalizację zabiegu przerwania ciąży z przesłanki embriopatologicznej. Protest 17 stycznia ma pokazać sprzeciw środowisk kobiecych wobec ograniczania prawa kobiet do przerwania niechcianej ciąży, co popiera PiS. Organizatorki rozpowszechniają informację o pikietach w wielu różnych miejscowościach m.in. za pośrednictwem Facebooka.

Wpływ kobiet

Marta Lempart z Ogólnopolskiego Strajku Kobiet mówiła na antenie TOK FM, że pozycja środowisk feministycznych od 2016 roku się zmieniła. -  Powoli zaczyna się przebijać do naszej świadomości, że dzieje się coś bez precedensu. Pierwszy raz jest tak, że ktoś się naraził kobietom i poniósł z tego powodu konsekwencje. Zaczynamy mieć poczucie wpływu - komentowała.

Czytaj też: Protest po odrzuceniu projektu ustawy aborcyjnej. "Jesteśmy wściekli na rząd i na opozycję"

Winą za wynik głosowania działaczki obarczają opozycję. Gdyby nie to, że część posłów Nowoczesnej i Platformy nie wzięła udziału w głosowaniu, mimo że była na sali, to projekt Ratujmy Kobiety trafiłby do dalszych prac.

Projekt Nowoczesnej


W sumie zabrakło 9 głosów. Szefowa Nowoczesnej, Katarzyna Lubnauer, zapowiada, że w ramach rekompensaty jej ugrupowanie złoży nowy projekt o świadomej prokreacji.

- Jest to projekt dużo bardziej umiarkowany, ale też umożliwiający dostęp do terminacji ciąży do 12 tygodnia, z tym że kładący nacisk na kwestie związane z dostępem do antykoncepcji i edukacją seksualną - mówiła dziś na antenie TOK FM.

Zabieg w trybunale Julii Przyłębskiej

Tematem przerywania ciąży z powodów embriopatologicznych ma się też zająć Trybunał Konstytucyjny. Na wniosek posłów PiS-u sędziowie zbadają, czy przerwanie ciąży ze względu na nieodwracalne wady płodu, jest zgodne z ustawą zasadniczą. Na razie nie ma jednak terminu rozprawy.

Wiadomo jedynie, że instytucja kierowana przez Julię Przyłębską wniosek rozpatrzy w pełnym składzie.

Dodajmy, że na antenie TOK FM wicepremier Jarosław Gowin sugerował, że do rozstrzygnięcia trybunału może dojść jeszcze przed końcem sejmowych prac nad projektem ograniczającym prawo kobiet do przerwania niechcianej ciąży.

Polska coraz bardziej zbliża się do Salwadoru. Projekt zaostrzający przepisy skierowany do komisji

DOSTĘP PREMIUM