Myśliwi grozili mistrzowi świata w psich zaprzęgach: "Chcesz, żeby trafiła cię kulka?"

Grupa myśliwych przegoniła z lasu Igora Tracza, mistrza świata w psich zaprzęgach. W obecności dzieci sugerowali, że mogą go postrzelić.

Sportowiec i maszer (przewodnik psiego zaprzęgu - red.) trenował młodych zawodników w lesie w Pomorskiem. Kilkunastu myśliwych podeszło do sportowców i zaczęło wyganiać ich z lasu.

Kazali nam się “zwijać”. Mówili, że prawo jest po ich stronie. Usłyszałem też pytanie, czy chcę dostać kulkę, kiedy wyjadę zza zakrętu. Pytanie zadano w obecności dzieci - relacjonuje Tracz.

Czytaj też: "Stan wyższej konieczności". Ekolodzy z Puszczy Białowieskiej uniewinnieni

"Las jest wspólny"


Jak mówi, kontaktował się z rzeczniczką Polskiego Związku Łowieckiego i poprosił o wyjaśnienia.

- Nie zamierzam walczyć z myśliwymi, chodzi mi tylko o przepływ informacji, w jakich godzinach będzie polowanie. Użytkownicy lasu powinni mieć taką wiedzę. Przecież las jest wspólny. Ci ludzie wchodzą do lasu z bronią. My mamy psy i rowery. To co jest do cholery bardziej niebezpieczne? - pyta Mistrz Świata w psich zaprzęgach.

Pod koniec 2017 roku Sejm przyjął nowelizację ustawy, która wprowadza karę grzywny dla osób utrudniających myśliwym polowania. Nawet, jeżeli strzelają na czyjejś prywatnej działce.

Czekamy na komentarz Polskiego Związku Łowieckiego.

"Przypominał dzika". Myśliwi, którzy postrzelili człowieka zazwyczaj tłumaczą się tak samo

DOSTĘP PREMIUM