Karnowski chce się pozbyć serduszek WOŚP ze sprzętu. "Przecież nie chodzi o pałowanie"

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy gra od 26 lat, a za zebrane pieniądze kupuje sprzęt ratujący życie i zdrowie. Tradycyjnie nakleja na te urządzenia swoje serduszko. To jednak nie podoba się Jackowi Karnowskiemu, który chce pozbyć się serduszek z urządzeń medycznych kupionych przez darczyńców WOŚP.

- Pomoc nie powinna dzielić. Sprzęt mającej też wymiar polityczny WOŚP nie powinien być oznaczany naklejkami w szpitalach. Przecież chodzi o pomoc dzieciom, a nie pałowanie tych, którzy nie mogą znieść agresywnego i ideologicznego słowotoku pana Jerzego - napisał na Twitterze Jacek Karnowski z tygodnika "Sieci". 

Na reakcję internautów nie trzeba było długo czekać. Jedna z użytkowniczek Twittera przypomniała Jackowi Karnowskiemu, że organizacje charytatywne związane z kościołem rzymskokatolickim też umieszczają swoje logo na darach.

Niektórzy internauci pisali też, że Jacek Karnowski musi być rozgoryczony sukcesem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, która budzi niechęć polityków PiS i sympatyzujących z partią pracowników mediów. Jeden z internautów zwrócił także uwagę na to, że dzięki naklejkom zaprzysięgli wrogowie Jurka Owsiaka i WOŚP wiedzą którymi sprzętami medycznymi nie chcą być leczeni.

To nie pierwszy raz, gdy Jacek Karnowski krytycznie wypowiada się o WOŚP. Rok w temu w studio TVP, która ocenzurowała serduszko na kurtce posła Arkadiusza Myrchy (PO), wdał się w spór z dziennikarzem Jackiem Nizinkiewiczem, oburzonym tym, że telewizja publiczna nie mówi o tej wielkiej akcji charytatywnej.

 

Podczas ostatniego finału WOŚP darczyńcy ofiarowali prawie 81,5 mln zł. Swoje serduszko dorzuciło także TOK FM - aukcje radia i portalu przyniosły niemal 27 tys. zł.

"Krytykując WOŚP proszę pomyśleć o wcześniaku, ważącym 500 gram. Wtedy poglądy polityczne są bez znaczenia"

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM