"Aborcja to procedura medyczna, a nie pozwalanie czy zakazywanie" - prof. Płatek apeluje

To bardzo ważne odpowiednie dać rzeczy słowo. Dyskusja dotycząca projektów liberalizujących i zaostrzających przepisy aborcyjne jest obecnie jednym z najważniejszych tematów polityki krajowej. W dzisiejszym Poranku TOK FM komentatorki dobitnie podkreśliły, że poza tym, o czym się mówi, kluczowe jest, jak się mówi.

Dorota Warakomska zaczęła godzinę komentatorek od przypomnienia, że wczoraj w całym kraju odbyły się protesty osób wspierających kobiety przeciwko propozycjom zaostrzenia przepisów dotyczących przerywania niechcianej ciąży. Od razu w słowo prowadzącej weszła prof. Monika Płatek

Czytaj też: "Nie ma wakacji od praw kobiet" - protesty przed biurami PO, PiS i Nowoczesnej

- Tu nie ma co wspierać kobiet. Nie ma co mówić, że to są przepisy, które liberalizują czy wspierają aborcję. To są przepisy, które dotyczą praw reprodukcyjnych, a te od 1995 roku uznane są za prawa człowieka. Dwa lata wcześniej władza w Polsce wzięła na siebie obowiązek przestrzegania tych praw. Uznając prawo każdego do odpowiedzialnego decydowania o posiadaniu dzieci, państwo zobowiązało się zapewnić każdemu prawo do informacji, edukacji, badań prenatalnych i aborcji w warunkach ustalonych przepisami. A dziś władza traktuje ponad połowę społeczeństwa nie jak ludzi, nie jak osoby, którym przysługuje status obywatelski, więc rzecz nie idzie o aborcję. Rzecz idzie o zniewolenie połowy społeczeństwa, odbieranie praw i nieprzestrzeganie prawa, które władza sama ustanowiła.

Z kolei pisarka i reporterka Martyna Bunda stwierdziła, że żyjemy w państwie, w którym stosowane są tortury wobec kobiet, ale podkreśliła, że dokonała się bardzo ważna zmiana. - To, co się stało wczoraj i na przestrzeni ostatnich dwóch lat, pokazuje otwarcie na nową opowieść. Do niedawna mówienie o aborcji powodowało chęć wycofania się z rozmowy. Ten temat od razu kojarzył się z drastycznymi obrazami. I to moim zdaniem bardzo się zmieniło, pojawiło się jakieś okno w rozmowach na ten temat. To nie jest radykalizacja czy liberalizacja przepisów. Punkt, w jakim jesteśmy, to jest jakieś horrendum i trzeba się z tego wycofać. Uważam, że wczorajszy to była już nowa narracja i nowy język. Czas wyjść z narracji manipulacyjnej.

Nauka wywierania nacisku

Poza zmianą języka i większą otwartością na tematy związane z przerywaniem niechcianej ciąży i prawem wyboru, komentatorki zwróciły uwagę na kształtujący się mechanizm kontroli obywatelskiej.

Czytaj też: Nasz reporter w Sejmie naliczył 12 posłów PiS podczas wystąpienia Nowackiej

- Następuje zmiana relacji między politykami, którzy siedzą w Sejmie, a ludźmi, którzy żyją w naszym kraju. Jest wielkie rozczarowanie tym, że sytuacja w Polsce jest trudna, my jako obywatele staramy się mobilizować i nagle wy nam taki numer wycinacie? Byłam wczoraj na proteście pod siedzibą Nowoczesnej i do naszej delegacji wyszedł poseł tej partii, który musiał się przyznać i powiedzieć: Słuchajcie, popełniliśmy błąd.

Taka zmiana w myśleniu o politykach, jako reprezentantach obywateli niesie ze sobą jeszcze inne konsekwencje. Komentatorki zauważyły, że to buduje zaufanie obywateli do polityków. Buduje poczucie, że jeśli obywatel zabierze głos, to ktoś w parlamencie go wysłucha. - To bardzo ważna zmiana, bo przez lata uważano, że od polityki są politycy. A to przecież nieprawda - dodała Agnieszka Wiśniewska.

Martyna Bunda proponuje z kolei, by iść jeszcze krok dalej. - Wczoraj otworzyłam "Nasz Dziennik" i tam są dwie kolumny, na których są wymienieni wszyscy posłowie komisji pracujący nad projektem Zatrzymaj aborcję, w dużej mierze z telefonami komórkowymi. Gazeta apeluje, by do tych posłów dzwonić i namawiać do konkretnych rozwiązań. I przeciwnicy aborcji rzeczywiście to robią. Ja też uważam, że należy dzwonić i SMS-ować z telefonami wsparcia - zauważyła komentatorka.

Dwie propozycje liberalizacji przepisów dotyczących przerywania niechcianej ciąży: Nowoczesnej i Ratujmy Kobiety

Martyna Bunda podkreśliła, że projekt Nowoczesnej przygotowany przez posłankę Joannę Schmidt jest ważny. Odnosi się m.in do. klauzuli sumienia. Do tej pory lekarz, który odmówi kobiecie wykonania zabiegu nie miał obowiązku wskazywania zastępstwa, a projekt Nowoczesnej taką konieczność nakłada. 

Prof. Monika Płatek była natomiast w swojej ocenie bezkompromisowa. - Ja bym chciała zadbać o to, żeby nie pozwolić na lekceważenie ludzi. Dla mnie jest ważne, żeby podkreślić, o co chodzi, kiedy się mówi o życiu nienarodzonym. Człowiek to jest istota niezależna, rozumna i wolna. Dziś kobiety są traktowane jak ludzie niepełnosprawni umysłowo, niezdolni do podejmowania samodzielnych wyborów. Kobiety są sprowadzone do gatunku, który trzeba kontrolować i dyscyplinować. One służą do tego, żeby przy ich pomocy, ich ciałami załatwiać swoje sprawy polityczne.

Profesorka zaznaczyła, że nie należy mówić o czymś takim, jak "dozwolona aborcja", ale przeprowadzenie procedury medycznej, tak jak każdej innej. - To jest procedura medyczna, a nie pozwolenie, przyzwolenie czy zakazywanie.

Monika Płatek irytowała się też na zapis w projekcie Nowoczesnej, który mówi o tym, że niepełnoletnia kobieta chcąca przerwać niechcianą ciążę może to zrobić pod warunkiem odbycia rozmowy z psychologiem.  - Znów robimy to samo, znów mówimy, ze kobieta to osoba niepełnosprawna i niepewna.

Całej rozmowy posłuchasz tu:

Polska coraz bardziej zbliża się do Salwadoru. Projekt zaostrzający przepisy skierowany do komisji

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (111)
Prof. Płatek o zabiegu przerywania niechcianej ciąży: To procedura medyczna
Zaloguj się
  • tlen69

    Oceniono 10 razy 4

    W USTAWIE  Ratujmy Kobiety  chodzi o danie możliwości wyboru (nie chcesz aborcji, to jej sobie nie rób), to znaczy nie zabieranie wolności i praw. Dobrze byłoby, by posłowie zapytali też swoje bliskie osoby, jaką podjęłyby decyzję (matka, żona) w sytuacji choroby ciąży, zagrożenie życia dziecka, czy matki.
    Społeczne projekty ustaw (zebrane ponad 100 000 podpisów) winny być dalej procedowane w sejmie, inaczej to brak demokracji.
    Ponad 2 lata zaburzania demokracji w Polsce. W sejmie brak dialogu i concensusu z opozycją?
    Źródłem władzy jest naród (wszyscy obywatele państwa), który jest suwerenem uprawnionym do decydowania w sprawach najwyższej wagi państwowej.
    Władzę swoją naród sprawuje głównie poprzez przedstawicieli wyłanianych w wyborach. Ma także możliwość bezpośredniego sprawowania władzy poprzez referendum, inicjatywę społeczną, czy prawo weta. Bezpośrednie sprawowanie władzy jest w: prawie do referendum, prawie społecznej inicjatywy ustawodawczej, prawie petycji, czy prawa veta ludowego.

  • pinio67

    Oceniono 8 razy 4

    Nie będę powtarzał całego postu do tekstu prof. Hartmana, ale to powtórzę:

    NAZYWANIE RZECZY PO IMIENIU TO SZTUKA

    PRZEINACZANIE ZNACZENIA POJĘĆ TO JEDNA Z NAJSTRASZNIEJSZYCH RZECZY Z JAKIMI MAMY DO CZYNIENIA

  • wujojano

    Oceniono 7 razy 3

    "niepełnoletnia kobieta chcąca przerwać niechcianą ciążę może to zrobić pod warunkiem odbycia rozmowy z psychologiem. - Znów robimy to samo, znów mówimy, ze kobieta to osoba niepełnosprawna i niepewna" - po pierwsze, to pogląd oszołomski; po drugie, przeciwskuteczny, bo kto wyznaje zasadę "wszystko albo nic", zazwyczaj osiąga nic.

  • zsm-5

    Oceniono 11 razy 3

    Z jakiegoż to powodu cywilizowany (podobno) kraj w środku Europy zawsze musi być najmądrzejszy na świecie wbrew stanowisku innych społeczeństw i przyjętym rozwiązaniom? Jakaś mania prześladowcza, poczucie wyższości, brak ugruntowanej wiedzy medycznej?
    Wyrok Sądu Najwyższego USA - największego państwa chrześcijańskiego na świecie -"prawo kobiet jest na tyle szerokie, że obejmuje również decyzję do przerywania ciąży". "Interes matki stoi ponad interesem społecznym i podlega wyłącznie regulacjom medycznym".
    "Żaden noworodek nie powinien być uznany za człowieka o ile nie przejdzie badań określających jego wyposażenie genetyczne" - Francis Crick.

  • Paweł Graczyk

    Oceniono 9 razy 3

    "Dostęp do aborcji nie jest prawem człowieka, ale brak zapewnienia
    dostępu do aborcji w pewnych sytuacjach prowadzi do naruszeń
    praw człowieka." (amnesty.org.pl/wp-content/uploads/2016/07/AI_przerywanie-ci%C4%85%C5%BCy-a-prawa-czlowieka_web.pdf)

    To jak to jest? Amnesty International też jest za "łamaniem praw człowieka"?

  • 2bxornot2b

    Oceniono 2 razy 2

    No i z medycyna ma tyle wspolnego ta procedura co krzeslo z krzeslem elektrycznym.

  • kukunapniu

    Oceniono 10 razy 2

    "niepełnoletnia kobieta chcąca przerwać niechcianą ciążę może to zrobić pod warunkiem odbycia rozmowy z psychologiem. - Znów robimy to samo, znów mówimy, ze kobieta to osoba niepełnosprawna i niepewna."

    ... może nie przesadzajmy w drugą stronę z tym totalnym liberalizmem, rozmowa z psychologiem to nie jest jak kiedyś rozmowa ze służbami UB czy jak obecnie wezwanie stawienia się na plebanii, osoba niepełnoletnia czy to mężczyzna czy kobieta nie jest na tyle ukształtowaną osobą aby zawsze w 100% wiedzieć czego tak na prawdę pragnie, poza tym rozmowa z psychologiem nie oznacza że po tej rozmowie psycholog będzie miał decydujący głos aby cokolwiek pozwolić lub zabronić a jedynie ma pomóc w wyborze najlepszego rozwiązania

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX