PiS uderza w PSL. Tym razem na Lubelszczyźnie. Wojewoda: "Ich działanie to bezczelność"

Przedstawiciel rządu, wojewoda lubelski Przemysław Czarnek, znany z ciętego języka, wbija szpilę PSLowi, czyli partii, która na Lubelszczyźnie - w wyborach samorządowych - osiąga bardzo dobre wyniki. Ma m.in. duży klub radnych w sejmiku. Wojewoda kpi z działań ludowców i z ich ostatniej ogólnopolskiej Konwencji Samorządowej.

Polskie Stronnictwo Ludowe kilka dni temu straciło jednego z posłów – do Porozumienia Jarosława Gowina (czyli de facto do partii rządzącej) odszedł Mieczysław Baszko. Istniało ryzyko, że ludowcy nie będą mieć już klubu poselskiego, bo zabraknie im posła. Stało się jednak inaczej, bo do klubu PSL dołączył poseł Michał Kamiński.

Czy to koniec kłopotów? Na pewno nie

PSL nie kryje, że coraz goręcej przed wyborami samorządowymi robi się też w regionach. PiS próbuje uderzać w samorządowców – ludowców. Tak jest m.in. na Lubelszczyźnie.

Wojewoda lubelski Przemysław Czarnek, prawnik, dr hab. z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, znany jest ze swoich filmów zamieszczanych na kanale You Tube pod hasłem „Polska to nie wstyd”. Filmów, które budzą skrajne emocje. Wojewoda, niejednokrotnie w sposób mocny i dosadny, odnosi się do bieżącej polityki, krytykuje opozycję, zaczepia innych. Dużo tu ironii, sporo ciętego języka.

Ale filmy to nie wszystko

Środową konferencję prasową, poświęconą budowie drogi Via Carpatia (odcinek Lublin-Lubartów) wojewoda rozpoczął od narzekań, że PSL zostawił województwo w bardzo złym stanie, również pod względem komunikacyjnym. – Od wielu lat mieszkańcy gminy Niemce oraz Lubartowa protestowali, bo nie mogli się doprosić rządzących, by zrobić coś, co jest jedną z największych potrzeb komunikacyjnych województwa lubelskiego, czyli drogi ekspresowej w kierunku na Białystok, ze szczególnym uwzględnieniem tego odcinka w gminie Niemce – mówił wojewoda. Podkreślił przy tym, że rząd PiS właśnie te opóźnienia nadrabia.

Wojewoda: „Bezczelność!”

Przemysław Czarnek grzmiał, że PSL zorganizowało w sobotę w Kraśniku na Lubelszczyźnie swoją ogólnopolską Konwencję Samorządową, a ludowcy mówili na niej m.in., że jednym z punktów ich programu samorządowego będzie budowa metra w każdej aglomeracji powyżej 1 miliona mieszkańców, np. w Poznaniu. – Tymczasem mieszkańcy województwa lubelskiego potrzebują dróg ekspresowych, szybkich połączeń kolejowych i to się teraz dzieje – mówił wojewoda.

Trzeba być bezczelnym, żeby po wielu latach rządów PSL zostawić województwo jako najbiedniejsze w Polsce, a następnie przyjechać do tego województwa na konwencję i zakomunikować mieszkańcom, że jedną z podstawowych kwestii, na którą PSL będzie stawiał, będzie budowa metra np. w Katowicach i w Poznaniu. To bezczelność ponad jakiekolwiek granice

stwierdził wojewoda w rozmowie z TOK FM.

Tyle tylko, że…

Jak mówi nam Sławomir Sosnowski, PSL-owski marszałek Lubelszczyzny, na konwencji w Kraśniku absolutnie nie było mowy o żadnym metrze. – Nie wiem, skąd pan wojewoda taką informację zaczerpnął, chyba wyssał z palca. To wywołuje tylko śmiech. I nawet gdyby trzeba było umieścić w programie taką inwestycję, to wszyscy byśmy się zastanawiali, czy należałoby o niej mówić w kontekście zbliżających się w szybkim tempie wyborów samorządowych– twierdzi marszałek Sosnowski. I sugeruje, że słowa wojewody mogły paść z bardzo konkretnej przyczyny. – Wygląda na to, że doniesienia o tym, jakoby pan wojewoda miał „iść w ministry” się nie sprawdziły i trzeba dalej harcować politycznie, bo być może zasługi są zbyt małe, żeby się na Nowogrodzkiej odpowiednio wkupić – dodaje nasz rozmówca.

Metra na konwencji nie było – to prawda. Ale…

To, że na konwencji w Kraśniku w ogóle nie było mowy o żadnym metrze, potwierdzają dziennikarze, z którymi rozmawialiśmy, a także rzecznik PSL, Jakub Stefaniak. Na TT napisał m.in.: „Jakoś pana wojewody nie widziałem na naszej konwencji:) Może wsiadł nie do tego wagonu metra i dlatego zabłądził;) Znów się wygłupił jak przy nagrywaniu tych swoich teledysków;)”.

Skąd to metro?

O budowie metra w dużych aglomeracjach napomknął dzisiaj lider ludowców, Władysław Kosiniak – Kamysz w jednym z wywiadów radiowych. Wojewoda prawdopodobnie tego wywiadu wysłuchał i na tej podstawie wysnuł, że mówiono o tym na konwencji. – Czysta propaganda i zmienianie faktów – słyszymy od ludowców.

Wojewoda kontra ludowcy. Kolejne starcie

Wojewoda uderza w PSL, bo wie, że to silna partia na Lubelszczyźnie, co ma znaczenie teraz, przed wyborami samorządowymi. PSL ma wielu wójtów, starostów, radnych. Wojewoda mówi więc nie tylko o metrze, ale też o tym, że ludowcy nie wzmocnili pozycji Lubelszczyzny w skali kraju, że nie postawili na rozbudowę m.in. dróg i kolei.

Marszałek ripostuje i wskazuje na to, co się udało, choćby: szereg inwestycji na drogach wojewódzkich, budowa mostu na Wiśle, lotnisko, dokończenie Centrum Spotkań Kultur (budowanego od 40 lat). – Na litość boską, z czegoś wynika ten fakt, że jesteśmy najbiedniejszym województwem w Polsce. Właśnie z tego, że nie było w ogóle troski o Lubelszczyznę na taką skalę, na jaką powinna być. I dziś tą troskę po raz kolejny widzimy – budują metro w zachodniej Polsce. Mieszkańcy Lubelszczyzny na pewno sobie to zapamiętają – mówi Czarnek.

„To wojewoda hamuje rozwój Lubelszczyzny”

- To są wyssane z palca czy zaczerpnięte z chmur informacje. Województwo lubelskie przyspiesza, rozwija się – odpowiada marszałek Sławomir Sosnowski – A starać się o to, by przyspieszać, powinniśmy wszyscy, również wojewoda. A pan wojewoda zaciąga hamulec ręczny – robi to właśnie w sytuacji, gdy ta machina przyspiesza – dodaje Sosnowski.

Zdaniem marszałka, wojewoda może oczerniać PSL, ale zasług nie wymaże. – A historycznych zapóźnień związanych z tym, że Lubelszczyzna to Wschód, nikt nie zmieni w przeciągu jednego, drugiego czy trzeciego pokolenia w Zachód – mówi członek PSL.

Kaczyński naciskał na aresztowanie senatora PiS? Ucho Prezesa w praktyce

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM