"Minister bagatelizacji" zapapla rzeczywistość? Dlaczego trudno zrozumieć, że naziści są nazistami

W piątkowym Poranku Radia TOK FM Jacek Żakowski odniósł się do wczorajszego przemówienia ministra Brudzińskiego nt. zwalczania neonazizmu. W jego ocenie myślą przewodnią polityka PiS jest, że "idioci chowający się po krzakach nie są groźni i są wszędzie".

- Wczoraj pan minister Brudziński miał ważną mowę w Sejmie na temat groźnych, radykalnych organizacji. Muszę powiedzieć: była to mowa zaskakująca - powiedział Jacek Żakowski rozpoczynając swoją audycję w TOK FM. W jego ocenie wystąpienie nowego ministra spraw wewnętrznych i administracji ws. walki z neonazizmem można streścić słowami, że "idioci chowający się po krzakach nie są groźni i są wszędzie".

- Dużo gorzej jest, kiedy trafiają na trybuny sejmowe i zaczynają sobie dywagować, że faszyści to lewica, bo przecież NSDAP to partia narodowosocjalistyczna, tak jakby to było jej istotą, a nie wielki mord z pobudek nacjonalistycznych nazywany Holokaustem - powiedział Żakowski.  

"Beztroskie paplanie"

- Muszę powiedzieć, że dawno żaden polityk, a w każdym razie żaden członek rządu, nie paplał sobie tak beztrosko na tak ważny, delikatny, bolesny, historyczny temat - ocenił publicysta. Według Żakowskiego zrozumienie mechanizmu tragicznych wydarzeń sprzed lat może być warunkiem przetrwania wspólnoty polskiej i zachodniej.

Żakowski wyraził zaskoczenie treścią przemówienia ministra Brudzińskiego, który - jak podkreślił - jest politologiem, nauczycielem akademickim, "człowiekiem zdawałoby się wykształconym".

- Czemu tak paple? - zapytał Jacek Żakowski. - Myślę, że tak paple by zapaplać rzeczywistość - odpowiedział po chwili zastrzegając, że Brudzińskiemu nie udało się do końca zagadać problemu z polskim neonazizmem. - W "Gazecie Wyborczej" Jacek Harłukowicz nazwał go "ministrem bagatelizacji" - poinformował słuchaczy Żakowski. 

Powszechny problem, wyjątkowa reakcja

Publicysta dodał, że Polska nie jest wyjątkiem w Europie, bo wszyscy mają problem ze skrajną prawicą, ale rzeczą która odróżnia nas od Zachodu jest stanowisko rządu ws. neonazistów, w którym minister Brudziński skupiał się na atakowaniu opozycji wobec PiS. -

Jestem bardzo ciekawy, jak będzie się z tego tłumaczyć pan Czaputowicz, pan prezydent i pan premier, którzy udają Europejczyków jak inni, a mają Brudzińskiego - zastanawiał się Żakowski.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM