Organizacje walczące z przemocą nie dostaną pieniędzy. Unieważniono konkurs, bo za dużo zgłoszeń

Nie ma pieniędzy na programy profilaktyczne, dotyczące przeciwdziałania przestępczości, bo Ministerstwo Sprawiedliwości właśnie unieważniło konkurs, który miało rozstrzygnąć. Organizacje pozarządowe czekają na te pieniądze i cały czas nie wiedzą, czy je dostaną, czy też nie. - To jest jakaś kpina - mówi nam prezeska jednego ze stowarzyszeń.

Ci, którzy pomagają ofiarom przestępstw czy realizują programy profilaktyczne regularnie ubiegają się o środki z Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej – Funduszu Sprawiedliwości. Na koncie funduszu są ogromne pieniądze – mówi się o ponad 300 milionach złotych. W listopadzie pisaliśmy o tym, jak Ministerstwo Sprawiedliwości rozstrzygnęło jeden z konkursów w tym zakresie – chodziło o przeciwdziałanie przestępczości. Duże kwoty dostały m.in. organizacje, działające w obszarze wiary, religii, chrześcijaństwa, a wśród nich m.in. Fundacja Lux Veritatis, której prezesem jest ojciec Tadeusz Rydzyk.

Czytaj więcej: Rząd PiS znów daje Rydzykowi publiczne pieniądze. Dostał właśnie 600 tys. na ''przeciwdziałanie przestępczości'

Tym razem Ministerstwo Sprawiedliwości nieoczekiwanie unieważniło konkurs na podział 10 milionów złotych dla organizacji, które prowadzą działania profilaktyczne w zakresie przeciwdziałania przestępczości.

- Konkurs ogłosili w grudniu, dali tylko siedem dni na złożenie ofert, pracowaliśmy nad tym jak w ukropie, by mieć wszystko dopięte na ostatni guzik, złożyliśmy ofertę i co? I nic, wszystko niepotrzebnie, bo ministerstwo unieważnia konkurs – mówi pani Justyna (imię zmienione), która nie chce przedstawiać się z nazwiska, bo ma obawy, że przez to mogłaby nie dostać pieniędzy w kolejnym konkursie.

Na konkurs wpłynęły 84 oferty – złożyły je m.in. Fundacja „Pomost”, Instytut Psychologii Zdrowia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę czy Caritas i Agape. Jest też cały szereg organizacji kościelno – prawicowych, choćby Fundacja Komitetu Obchodów Narodowego Dnia Życia, Fundacja Społeczność Chrześcijańska „Pasja”, Dom Pojednania i Spotkań im. Św. Maksymiliana M. Kolbego, Związek Dużych Rodzin "Trzy Plus", Stowarzyszenie Katolickie Szkoła Nowej Ewangelizacji Jezusa Zmartwychwstałego, Fundacja Cyryla i Metodego czy Fundacja Wyszehradzka.

Zbliża się koniec stycznia, więc organizacje pozarządowe chciałyby wiedzieć na czym stoją i jakie pieniądze na swoją działalność będą mieć do dyspozycji. Liczyły na rozstrzygnięcie konkursu, a zamiast tego – konkurs został unieważniony. Jak czytamy na stronie resortu sprawiedliwości, „Dysponent Funduszu Sprawiedliwości, po przeprowadzonej przez komisję konkursową analizie ilości złożonych ofert oraz wnioskowanej łącznej kwoty dotacji, która stanowi wielokrotność planowanej puli środków wskazanej w ogłoszeniu o konkursie, podjął decyzję o unieważnieniu konkursu”.

- Aż nie chce się w to wierzyć. Owszem, różne mogą się zdarzyć rzeczy, które prowadzą do unieważnienia konkursu. Ale, że kwota wniosków, które wpłynęły była większa niż ta, którą dysponuje ministerstwo? To jakaś kpina. Przecież konkurs na tym polega, że jest jakaś kwota do podziału, o którą zabiegają różne podmioty. I taką kwotę, w trybie konkursowym, dzieli się pomiędzy najlepszych – mówi pani Katarzyna (imię zmienione, na prośbę naszej rozmówczyni) z jednej z fundacji. Jej zdaniem, uzasadnienie ministerstwa jest „wyjęte z kapelusza”. - Czekamy na te pieniądze, a tu nic. A działamy w tym obszarze od lat – dodaje nasza rozmówczyni.

Jak mówi przedstawicielka kolejnej organizacji (też chce pozostać anonimowa, by nie mieć problemów), konkurs w ogóle był dość dziwny. Zapisano w nim minimalną kwotę, o jaką można się ubiegać, a nie określono kwoty maksymalnej. – Czyli jak ktoś napisałby super projekt za 20 tysięcy zł, to nie miałby szans na te pieniądze. Ale mógł się o nie ubiegać ktoś, kto chciał dostać załóżmy 8 milionów, podczas gdy do podziału było 10 milionów – dodaje. Powołując się na wieloletnie doświadczenie podkreśla, że z reguły w konkursach jest to określane zupełnie inaczej.

Unieważnienie konkursu to nie wszystko

Kilka dni wcześniej Ministerstwo Sprawiedliwości zamieściło informację o przedłużeniu terminu oceny ofert złożonych w innym konkursie (też chodzi o pieniądze z Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym). Mowa o konkursie na udzielanie pomocy osobom pokrzywdzonym przestępstwem oraz osobom im najbliższym, a także świadkom przestępstw. Ocena ofert ma być dokonana do 2 lutego. -  U nas telefony się urywają,  a my wciąż mówimy, że jeszcze nie wiemy, kto taką pomoc będzie świadczył w 2018 roku. A przecież ludzie są w trakcie procedur sądowych, pojawiają się osoby, które padły ofiarami przestępstw pod koniec roku. I nie ma jak pomóc. To karygodna beztroska – mówi cytowana już wcześniej pani Justyna. W tej sprawie wysłaliśmy pytania do Ministerstwa Sprawiedliwości – czekamy na odpowiedź.

Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej -  Fundusz Sprawiedliwości to m.in. pieniądze pochodzące z nawiązek, zasądzanych przez sądy od sprawców różnego typu przestępstw. Środki te od lat dzielone są, by pomagać ofiarom przestępstw i ich rodzinom.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (61)
Organizacje walczące z przemocą nie dostaną pieniędzy. Unieważniono konkurs, bo za dużo zgłoszeń
Zaloguj się
  • 2bxornot2b

    Oceniono 14 razy -12

    Walka z przemoca zza biurka fotela czajnika popularnego ksera w dobrze ogrzewanym gabinecie ma posmak heroizmu, chetnych do stania sie bohaterem rosnie w miare spadku poziomu przemocy. Nie musicie nam tlumaczyc iz wyglodniale hordy dzialaczy fundacji czekaja na pieniadze, gdyz sa im niezbednie potrzebne do skutecznej walki z przemoca. W przypadku rzadu roizdzielil bym tym paniom grabie i lopaty i wskazal zakres prac do wykonania.

  • ukw8078

    Oceniono 7 razy -7

    Organizacje walczące z przemocą nie dostaną pieniędzy - całkiem jak Wyborcza.
    Zgroza!
    I kto zapłaci za sekretarkę, służbowe auto, rachunek telefoniczny... że o poborach nie wspomnę?

    Karabiny, szable i noże w dłoń!
    Wyjdźmyż na ulicę orężnie bronić walki z przemocą!

  • philosophe

    Oceniono 11 razy -7

    Z boku pokazal sie wywiad ze zboczencem Biedroniem. Kto ma interes w tym zeby sluchac takiego oszoloma, mowiacego w dodatku prostackim jezykiem. Normalni Polacy nie chca takiego dewianta ogladac.

  • janpe1

    Oceniono 11 razy -7

    Soros wlasnie na takie cele stworzyl NOWY fundusz, Czemu te rozne "prezeski" do niego sie nie zglaszaja po kase ?

  • philosophe

    Oceniono 6 razy -6

    Widac, ze Duda czyta prase i staje sie trzymac nowy fason. Moze w koncu zrozumial na czym polega interes Polakow.

  • robertos27

    Oceniono 8 razy -6

    Nie podajecie nazwiska prezeski? A szkoda. Nie zdziwiłbym się, gdyby okazałoby się, że to znane nazwisko:) Zapewne setki innych znanych nazwisk również figuruje na liście płac różnych fundacji, które są potrzebne przede wszystkim tam zatrudnionym. Pora wziąć się za uczciwą robotę, a nie żerować na pieniążkach podatników.

  • ukw8078

    Oceniono 8 razy -4

    Zabrali pieniążki?
    Jak nie po katolicku!

    A co robi ten sławetny NGOs Rózi Rzeplińskiej i Zosi Komorowskiej?
    Kto go teraz utrzymuje, skoro PiS zakręcił kurek z forsą?
    Tatusiowie ze swych emeryckich apanaży?

  • azarbazar

    Oceniono 5 razy -3

    żadnych pieniędzy publicznych, ani grosza, dla fundacji pozarządowych,
    ani z prawa, ani z lewa,
    jak taka fundacja walczy z przemocą ?
    prelekcje ? wykłady ? pogadanki ?
    i na to tyle kasy ?
    a wziąć się qu... do pożytecznej pracy a nie zajmować pierdołami,
    żyd Soros finansuje bezkarnie antypolską fundację Batorego, którą zarządza inny żyd i jakie mamy tego skutki ??
    jeżeli ludzie są ofiarami procedur sądowych to od tego są adwokaci,
    jak nie stać na adwokata, to chyba są adwokaci z urzędu,

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX