Lekarze alarmują: kiła wraca na potęgę. Te objawy powinny zacząć niepokoić

Jak rozpoznać kiłę i jak to możliwe, że w Polsce jest coraz więcej zachorowań na tę chorobę? O tym w audycji Piotra Maślaka w TOK FM mówiła Prof. Ewa Trznadel-Grodzka z łódzkiego szpitala im Wł. Biegańskiego.

W ostatniej dekadzie liczba przypadków zachorowania na kiłę w przeliczeniu na 100 tys. osób wzrosła blisko dwukrotnie: z 2,5 w 2000 r. do 4,17  informuje Państwowy Zakład Higieny.  W 2016 roku mieliśmy aż 1593 przypadki kiły.

Warto zauważyć, że problem może być dużo większy, niż wynikałoby to z danych PZH. Choroba należy bowiem do wstydliwych.

Jakie są objawy kiły, dlaczego jest coraz więcej zachorowań? - posłuchaj podcastu!

- Najbardziej niepokoi mnie, że rośnie liczba przypadków kiły wrodzonej, czyli kiły u noworodków - mówiła w Pierwszym Śniadaniu w Toku prof. Ewa Trznadel-Grodzka. Oznacza to, że podczas ciąży nie realizuje się koniecznych, obowiązkowych badań. - Część kobiet nie zgłasza się na badania, część nie dostaje skierowania, zdarzają się też nieprawdziwe wyniki badań. Komplikacje mogą być tragiczne, łącznie ze śmiercią noworodka - ostrzega Trznadel-Grodzka.

Jak to możliwe, że choroba, którą dawno powinniśmy mieć pod kontrolą, wraca?

Przyczyny są złożone. W 1998 roku rozpoczął się demontaż poradni skórno-wenerologicznych. Działały całą dobę, były bezpłatne. Pacjent ma teraz trudniejszy dostęp do lekarza. W Polsce nie są spełniane europejskie zalecenia diagnostyczne i lecznicze dotyczące kiły - tłumaczy Trznadel-Grodzka.

Jak mówi, brakuje też podstawowego leku do nowoczesnego, bezpiecznego i skutecznego leczenia kiły, czyli penicyliny prokainowej.

Kolejna przyczyny to brak wiedzy, mobilizacji do wybrania się do lekarza. W wielu przypadkach brak świadomości, że się jest chorym.  Do tego, choroba ma czasem przebieg utajony, wtedy wykrywają ją tylko badania krwi. Dlatego edukacja to podstawa. W przypadku ryzykownych zachowań seksualnych, trzeba wybrać się do lekarza, zrobić badania przesiewowe - przekonuje.

Mówi się, że “kiła jest małpą wszystkich chorób”, ponieważ ma przeróżne objawy. U zarażonych występują nawet zmiany narządowe i objawy neurologiczne.

Objawy kiły - jak rozpoznać kiłę?

Wczesne objawy: bezbolesnej okrągłej grudki, ranki na skórze w okolicach wniknięcia bakterii. Często znikają niezauważone. Kolejne objawy to wysypki na skórze całego ciała, różowe plamki rozsiane na tułowiu. Nie swędzą i nie bolą, więc też często są ignorowane.

Po wielu miesiącach trwania choroby zaczynają wypadać włosy, może wystąpić angina kiłowa, chrypa - często brane za objaw innej choroby.

Po 7 latach trwania choroby, kiła atakuje narządy wewnętrzne i upośledza ich funkcjonowanie.

Prowadzi do kiłowego zapalenia opon mózgowych, udaru mózgu, zmian neurologicznych, a nawet zmian osobowości i choroby psychicznej.

Po 10-12 latach od zakażenia kiła może też zaatakować układ krążenia.

Te choroby zabijały tysiace, dziś nie stanowią takiego zagrożenia. Wszystko dzięki szczepionkom

DOSTĘP PREMIUM