Chcą odtajnić głosowania w Senacie. Tak się kończy niesłuchanie prezesa?

Senatorowie zajmą się w środę zmianami w regulaminie swojej izby. To pokłosie głosowania w sprawie Stanisława Koguta. Prokuratura wnioskowała o zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie senatora. Głosowanie w tej sprawie są przeprowadzane w Senacie tajnie i dlatego - mimo apeli władz PiS-u - Stanisław Kogut pozostał w senackich ławach.

Władze Prawa i Sprawiedliwości chcą, żeby w przyszłości głosowania w takich sprawach były jawne. Bo to właśnie tryb głosowania spowodował, że senatorowie PiS-u bez konsekwencji mogli wesprzeć swojego partyjnego kolegę.

Posłuchaj podcastu: Głosowania w Senacie będą jawne. "Prezes Kaczyński chciałby wiedzieć kto sprzeciwił się jego woli"

O wyrażenie zgody na aresztowanie Stanisława Koguta apelował sam prezes Jarosław Kaczyński, ale przez to, że senatorowie oddawali głosy na kartkach, nie ma możliwości sprawdzenia, który z członków PiS-u z dyscypliny się wyłamał.

Marszałek Stanisław Karczewski zapewnia, że nie prowadził w tej sprawie żadnego wewnątrzpartyjnego śledztwa.

- Takiego śledztwa, wbrew temu, co słyszałem w mediach, nie było - mówił.

Zmianom sprzeciwia się Platforma Obywatelska. 

- Głosowania tajne w sprawach personalnych mają długą tradycję w Senacie i takimi winny pozostać - mówił Bogdan Klich.

Ostateczną decyzję w sprawie zmian w regulaminie senatorowie podejmą zapewne jutro.


 

DOSTĘP PREMIUM