"Prezydent nie musi nas prosić o zgodę". Dlaczego PO zagłosowała przeciw uchwale Biedronia o edukacji seksualnej

Dlaczego radni Platformy Obywatelskiej w Słupsku zagłosowali przeciwko uchwale prezydenta Roberta Biedronia o edukacji seksualnej dla młodzieży? Na antenie TOK FM mówiła o tym radna Beata Chrzanowska (PO), przewodnicząca rady miejskiej.

Radna Beata Chrzanowska była jednym z gości Agaty Kowalskiej w czwartkowym wydaniu "Analiz". Rozmowa telefoniczna z mieszkającą w Słupsku polityczką Platformy była transmitowana na antenie.

- Dlaczego była pani przeciwko? - zapytała radną dziennikarka odnosząc się do głosowania, które odbyło się w środę. Radni PO tak jak radni PiS zagłosowali przeciwko uchwale intencyjnej prezydenta Roberta Biedronia ws. wprowadzenia w słupskich szkołach zajęć z edukacji seksualnej.

Beata Chrzanowska odpowiedziała, że popiera edukację seksualną, ale uchwała intencyjna prezydenta Biedronia została przygotowana byle jak.

Za edukacją seksualną, przeciw bylejakości

- Platforma Obywatelska, radni Prawa i Sprawiedliwości i jeszcze Słupskie Porozumienie Obywatelskie - właściwie 19 osób z tych, które były na sali, głosowały przeciw temu projektowi - mówiła radna Chrzanowska.

Ja oczywiście jestem za edukacją seksualną, która byłaby prowadzona wśród młodzieży, ale jestem przeciwna bylejakości.

Na czym polega bylejakość uchwały? Według radnej Platformy chodzi m.in. o brak konsultacji i opinii komisji edukacji oraz komisji zdrowia i spraw społecznych przy radzie miejskiej w Słupsku. - Oczywiście ten projekt absolutnie nie zakładał wprowadzenia dodatkowych zajęć wychowania seksualnego w szkole, tylko prowadził do przygotowania, analiz, opracowania założeń rzeczy, których prezydent absolutnie nie robił - tłumaczyła radna PO.

Dziennikarka poprosiła wówczas o dodatkowe wyjaśnienia. - Ale zaraz, chwileczkę. Przed chwilą pani pełnomocnik [Beata Maciejewska - red.] mówiła, że radni domagali się od prezydenta, aby uprzedzał ich, żeby mogli współtworzyć politykę miejską zanim zapadną konkretne decyzje pt. "robimy". Wydaje się, że zaproszenie do takiej analizy, np. kosztorysu, czy zastanowienia się czy jest dość osób, które mogłyby realizować te zajęcia, brzmi rozsądnie. Gdzie pani tu widzi wadę?- dopytywała Agata Kowalska.

Radna Chrzanowska ponownie zwróciła uwagę na brak konsultacji ws. uchwały Biedronia. - Prezydent nie zaprosił nas do udziału w opracowaniu tego przedsięwzięcia, tylko informuje nas i chce zgody, żeby coś takiego przygotowywać. Ja jestem zdumiona tym, że prezydent który bardzo dba o wszelkiego rodzaju konsultacje w naszym mieście, nie pokusił się o rozmowy ze środowiskiem oświatowym. Nie zapytał nauczycieli, dyrektorów szkół, nie zapytał rodziców, nie zapytał Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli, jakichkolwiek grup i środowisk, które mogłyby go wesprzeć w tym zakresie - powiedziała polityk PO.

Radna PO: Prezydent Biedroń nie musi nas prosić o zgodę

Agata Kowalska nadal nie rozumiała, dlaczego radni PO zagłosowali przeciw uchwale o edukacji seksualnej. - Ale to chyba było dopiero celem tej uchwały? Czytam: "Uchwała ws. kierunków działań prezydenta dotyczących przystąpienia do prac, związanych z opracowaniem merytorycznym i organizacyjnym programu". Czyli to byłby dopiero skutek tej uchwały, a nie koniec prac. Tak sobie to wyobrażam - mówiła dziennikarka. 

Wtedy radna PO powiedziała, że prezydent Biedroń niepotrzebnie prosił ich o zgodę.

 Prezydent ma takie uprawnienia i naprawdę nie musi nie musi prosić nas o to, żeby przystąpić do opracowania programu polityki.

Dziennikarka zapytała wówczas, czy błędem prezydentem Biedronia było poproszenie radnych Platformy o zgodę. - Wielokrotnie przygotowywał takie dokumenty, natomiast nie potrzebuje naszej zgody na przystąpienie do opracowania jakiegokolwiek programu - odpowiedziała Beata Chrzanowska.

- Ale skoro pani mówi, że pani popiera pomysł wprowadzenia dodatkowych zajęć z edukacji seksualnej w szkołach, to czy nie byłoby logiczne poprzeć tę uchwałę? - dopytywała Agata Kowalska.

- Logiczne by było, gdyby pan prezydent przyszedł z gotowym, przygotowanym dokumentem, który zawierałby szczegóły, chociażby takie jak do kogo jest kierowane przedsięwzięcie, do kogo jest kierowany program. Bo my wiemy niewiele więcej od państwa, wszystkiego dowiadujemy się za pośrednictwem mediów. Prezydentowi przeszkadza rada miasta, prezydent nie chce współpracować z radą miasta, i jak widać potwierdził to w tym momencie kolejny raz - oceniła radna PO.

PO wyjdzie z własną inicjatywą ws. edukacji seksualnej

Agata Kowalska zapytała wówczas, czy w sytuacji, gdy radnym Platformy nie odpowiada sposób działań prezydenta, nie mogą oni wyjść z własną inicjatywą ws. edukacji seksualnej. - Myślę, że jesteśmy na dobrej drodze. Jeśli prezydent nie zechce przygotować takiego dokumentu, to również rada miejska i kluby radnych mają taką inicjatywę uchwałodawczą i mogą taki dokument przygotować - odpowiedziała radna Chrzanowska.

Dziennikarka zadała pytanie, czy słupska Platforma podjęła jakieś konkretne działania w tej sprawie. - Tak samo jak ja, tak i grupa innych radnych z Platformy Obywatelskiej jest za wprowadzeniem wychowania seksualnego w szkołach. To jest temat o którym się mówi. Jesteśmy tego świadomi - zapewniała radna Chrzanowska. 

Agata Kowalska nie ustępowała. - Ja to rozumiem pani przewodnicząca, tylko chodzi mi o to, że skoro pani to popiera, a jednocześnie nie podoba się pani sposób działania to prezydenta, to może warto by było wykazać własną inicjatywę? - zapytała dziennikarka. - Tak, my wyjdziemy z własną inicjatywą i to pewnie w jak najbliższym czasie - obiecała radna Platformy.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM