PO: Kaczyński nawet nie wzywa prezydenta, wydaje mu polecenia za pośrednictwem mediów

Platforma Obywatelska krytykuje prezesa Kaczyńskiego za jego słowa o tym, że prezydent powinien podpisać ustawę o Instytucie Pamięci Narodowej.

To właśnie te przepisy doprowadziły do konfliktu polsko-izraelskiego i pogorszenia stosunków Warszawy z Kijowem i Waszyngtonem.

Nowelizacja ustawy zakłada karanie za umyślne lub nieumyślne przypisywanie współodpowiedzialności za nazistowskie zbrodnie popełnione w trakcie II Wojny Światowej.

Czytaj też: "Kaczyński za populistyczne zyski w kraju jest gotów płacić interesami Polski za granicą"

Szef Prawa i Sprawiedliwości przypominał dziś Andrzejowi Dudzie w radiu publicznym, że zobowiązał się podpisać ustawę.

Marcin Kierwiński z PO przekonuje, że takie słowa obnażają prawdziwą hierarchię w państwie.

- Widać, że Jarosław Kaczyński doszedł do wniosku, że nie będzie wzywał pana prezydenta, tylko powie mu co ma zrobić za pośrednictwem mediów. To pokazuje, że prezydent nie jest decydentem - komentował.

Zdaniem Kierwińskiego ewentualny podpis prezydenta pogorszy i tak już złą sytuację polskiej dyplomacji. 

- Bardzo złe skutki mamy już teraz. Ten tydzień awantury, brak reakcji polskiej dyplomacji, obniża bardzo polską wiarygodność. Jeżeli departament stanu USA poddaje w wątpliwość strategiczny charakter sojuszu polsko-amerykańskiego, to znaczy, że zawetowane zostało 30 lat polskiej polityki zagranicznej - ocenił.

Prezes Kaczyński mówił też w wywiadzie, że jakiekolwiek łagodzenie sytuacji może być możliwe tylko wtedy, jeżeli uznamy, że jesteśmy państwem suwerennym.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM