Jaka przyszłość czeka upadającą kopalnię? "Solidarność" krytykuje ministerstwo

Jak dowiedziała się reporterka TOK FM, to brytyjski GreenStone Resources jest potencjalnym inwestorem zainteresowanym kupnem likwidowanej kopalni Krupiński. O przyszłość kopalni "S" spiera się z ministerstwem. Związkowcy mają pisać list do premiera Morawieckiego.

Brytyjski GreenStone Resources, fundusz specjalizujący się m.in. inwestycjami w sektorze wydobywczym, jest potencjalnym inwestorem zainteresowanym kupnem likwidowanej kopalni Krupiński. Firma ma zamiar zainwestować 500 milionów złotych.  Wymieniana przez Ministerstwo Energii firma Tamar Resourses ma być tylko pośrednikiem.

Związkowcy zarzucają przedstawicielom resortu opieszałość. Zawiązali spółkę pracowniczą i znaleźli inwestora, ale ministerstwo odkłada spotkanie.

Czytaj też: Rewolucja w Orlenie. Faworyt Szydło wójt Pcimia zastąpił zaufanego prezesa Kaczyńskiego>>>

Według ministerstwa, brakuje miarodajnych dokumentów potwierdzających skuteczność prowadzenia działań przez potencjalnego inwestora. Szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz zapewnia, że brytyjska firma jest poważnie zainteresowana kopalnią Krupiński - nie chciał jednak zdradzić jej nazwy  - Inwestor chce zobaczyć kopalnię, że tak powiem od dołu. Ale nawet w tej sprawie ministerstwo się nie odzywa, A z nieoficjalnych informacji, wiemy że w odpowiedzi na to, że możemy utrzymać kopalnię przy życiu jest decyzja o przyśpieszeniu likwidacji - powiedział w rozmowie z reporterką TOK FM.

Związkowcy planują w tej sprawie napisać list do premiera Mateusza Morawieckiego.

Kopalnia Krupiński w Suszcu została przekazana do Spółki Restrukturyzacji Kopalń w marcu zeszłego roku roku. Decyzja budziła ogromne kontrowersje.

Zgodnie z biznesplanem przygotowanym przez spółkę pracowniczą, który uzyskał akceptację inwestora, zakład mógłby wznowić wydobycie na poziomie 2,5 mln ton rocznie w przyszłym roku. W nowej strukturze ma dysponować złożami na poziomie ponad 70 mln ton. 

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM