Pieniądze za nadgodziny na konto... pracodawcy. Zmiany w prawie pracy mogą niepokoić

Efekty pracy komisji kodyfikacyjnej, która od kilkunastu miesięcy pracuje nad zmianami w prawie pracy, poznamy w połowie marca. Na razie dotarła do nas część pomysłów, które prawdopodobnie zostaną wprowadzone. W Radiu TOK FM komentował je dr Jan Czarzasty z SGH.

Jedną z propozycji, która wywołuje gorące dyskusje jest pomysł, zgodnie z którym pieniądze za nadgodziny trafiałyby na konto powiernicze pracownika prowadzone przez przedsiębiorcę. Pracownik nie miałby do nich dostępu. Chodzi o bezpieczeństwo firmy na wypadek kłopotów finansowych. Rozwiązanie porównuje się do znanych z Niemiec kont czasu pracy.

- Nie czas będzie akumulowany, ale pieniądze pracownika. Pracownik nie będzie miał do nich dostępu. Chodzi o bezpieczeństwo firmy. Czy jednak rolą pracownika jest ratowanie firmy? - zastanawiał się w TOK FM dr Jan Czarzasty z SGH.

Czytaj też: Czas obalić mity! Prawda jest taka, że pracownik musi mieć więcej do powiedzenia w swojej firmie

Nowy kodeks ma też ograniczać umowy cywilnoprawne na korzyść umów o pracę, ale za to wachlarz rodzajów umów ma być szerszy.

-To dobry moment, żeby podkreślić, że podstawą stosunku pracy jest umowa o pracę, a nie umowy cywilnoprawne. To pomysł na walkę z prekaryzacją. Celem jest wyeliminowanie marginesu dowolności, który jest wykorzystywany przeciwko pracownikowi - tłumaczył Czarzasty. Dodał, że w konsekwencji mogą się pojawić umowy "zero godzin". - Nie jestem ich wielkim entuzjastą , ale rozumiem argument, że jeżeli z jednej strony przycina się pracodawcom możliwość zawierania pewnego rodzaju umów, trzeba im dać coś w zamian - mówił.

- Generalnie, zmiany idą w 2 kierunkach. Materia objęta kodeksem pracy ma być podzielona na kodeks indywidualny i zbiorowy. Indywidualny ma prowadzić do uelastycznienia stosunków pracy oraz do zapewnienia większej ich przejrzystości - tłumaczył.

Resort szykuje istotne zmiany w kwestii premii uznaniowych. Ministerstwo prawdopodobnie ograniczyć uznaniowe składniki pensji, a nowy Kodeks Pracy będzie  jaki procent części wynagrodzenia będzie uzależniony od decyzji pracodawcy.

Ponadto komisja planuje ograniczenie samozatrudnienia. Umowy zlecenie byłyby dostępne jedynie dla prowadzących działalność.

Ale to nie koniec nowości. Wypowiadanie umów na czas określony będzie wymagało uzasadnienia. Umowy na czas określony będą możliwe tylko w niektórych sytuacjach.

Utrudniona zostanie ponadto likwidacja stanowisk pracy. Pracownikowi trzeba będzie zaproponować nową pracę.

Warto podkreślić, że na razie omawiane zmiany nie są pewne. Część komentatorów ocenia np. pomysł odliczania wyjścia na papierosa od czasu pracy jako nierealną plotkę.


DOSTĘP PREMIUM

TOK FM PREMIUM