Kosiniak-Kamysz zaskakująco o wczorajszym zatrzymaniu: "Frasyniuk powinien stawić się w prokuraturze"

Po wczorajszym zatrzymaniu Władysława Frasyniuka opozycja jest oburzona. Jednak w dzisiejszym poranku Władysław Kosiniak-Kamysz przedstawił mniej popularną opinię.

Prezes PSL na wstępie zaznaczył, że Władysław Frasyniuk jest bohaterem i nikt mu tego nie odbierze. Dodał też, że sposób zatrzymania i środki zastosowane przy tym zdarzeniu były niewspółmierne. Podkreślił jednak, że kiedy ze strony opozycji jest wołanie o przestrzeganie prawa, drukowanie wyroków Trybunału, a jednocześnie opozycja nie przestrzega prawa to źle. Pozwala bowiem PiS-owi na narrację o nadzwyczajnej kaście sędziów, elit, dla których prawo się nie liczy i nie trzeba go przestrzegać.

- Uważam, że lepiej by było, gdyby Władysław Frasyniuk sam poszedł do prokuratury i odmówił składania zeznań, a nie uporczywie się nie stawiał. To tylko daje paliwo PiS-owi.

- Czyli nie pochwala Pan obywatelskiego nieposłuszeństwa? - pytała Dorota Warakomska

Czytaj też: Barbara Labuda jest w szoku po zatrzymaniu Frasyniuka. "Podłość i głupota władzy PIS-owskiej"

- Jestem za prawem do protestów, ale opozycja musi tutaj być poza wszelkimi podejrzeniami. Żeby nie można było się do czego przyczepić. To musi działać też w dwie strony. Pamiętam aresztowanie Adama Słomki, który też się nie stawiał i to wywołało protesty po prawej stronie, bo to też był opozycjonista w czasach PRL. Jeśli chcemy więcej praworządności, to nie jest to najlepsza droga do osiągnięcia celu. PiS jest po wczorajszych wydarzeniach mocniejszy.

Ludzie dążą do dobrostanu

Kosiniak-Kamysz zauważył, że podczas jego podróży po kraju, rzadko słyszy pytania o praworządność. Mówi się o kolejkach do onkologa.

- Czyli takie pojęcia, jak demokracja, wolność samorządność, ludzi nie obchodzą? - dopytywała prowadząca

- Byłem w Łowiczu Jaworze, Tykocinie, nie padło ani jedno pytanie o Konstytucję, ani jedno o praworządność - tłumaczył prezes PSL.

- O czym to świadczy, że ludzi takie wyższe idee nie interesują? - drążyła Dorota Warakomska?

- Każdy człowiek dąży do szczęścia. To jest naturalne dążenie każdego z nas, do dobrobytu, dobrostanu i najważniejsze jest jego najbliższe otoczenie. Czy jego rodzina jest szczęśliwa, czy ma pracę, czy wszyscy zdrowi. A później jest dyskusja o innych wartościach.

Czytaj też: "Zatrzymanie Frasyniuka to może być oznaka walk w obozie władzy. Buldogi walczą pod dywanem"

- Może właśnie zadaniem polityków jest przekazanie ludziom, że to wszystko jest powiązane - zauważyła prowadząca.

- Praworządność jest poza naszym codziennym odbiorem, wydaje się rzeczą naturalną. Jak rozmawiam z ludźmi, to mówią, że może jest niepewnie, ale dla nich niewiele się zmieniło. Niektórzy mówią, że jest lepiej ze względu na 500+. Inni, że gorzej, bo słabsza waloryzacja emerytury.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM