PiS przedstawił pomysł na patową sytuację w KRS - jej pierwsze posiedzenie ma zwołać prezes TK

- Było do przewidzenia, że większość rządząca znajdzie sposób na to utrudnienie. Problem polega na tym, że KRS jest podporządkowana politykom - mówił w TOK FM przedstawiciel stowarzyszenia sędziów.

Pierwsze posiedzenie Krajowej Rady Sądownictwa po zwolnieniu stanowiska przewodniczącego Rady zwołuje prezes Trybunału Konstytucyjnego - taką nowelizację ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa (KRS) złożyło w Sejmie Prawo i Sprawiedliwość.

Zmiany mają rozwiązać patową sytuację, do której doszło po złożeniu w zeszłym tygodniu rezygnacji z funkcji przewodniczącej KRS przez prof. Małgorzatę Gersdorf. W efekcie obecnie nie ma komu zwołać pierwszego posiedzenia nowej rady.

Jeszcze kilka godzin temu minister Ziobro groził konsekwencjami pierwszej prezes Sądu Najwyższego, jeżeli Małgorzta Gersdorf nie zwoła posiedzenia KRS.

Sposób zawsze się znajdzie

Jak mówił minister sprawiedliwości, prawo może się komuś nie podobać, ale wszyscy mają określone obowiązki, a do takich należy zwołanie przez pierwszą prezes Sądu Najwyższego posiedzenia, na którym nowo wybrani członkowie dokonać mają oceny kwalifikacji 86 nowo powołanych asesorów.

25 marca mija termin na dokonanie przez KRS oceny kwalifikacji asesorów.

Czytaj też: Kandydaci do KRS? "To wstyd. Każdemu z nich powiedziałbym w twarz: Tak nie wolno"

Nowelizację zaproponowaną przez PiS, w myśl której posiedzenie zwoła prezes Trybunału Konstytucyjnego, komentował w programie Analizy w TOK FM sędzia Piotr Gąciarek ze Stowarzyszenia Sędziów Iustitia.

- To, co zrobiła pani prezes, to był taki ostatni akord, wyrażający brak zgody na niekonstytucyjną Krajową Radę Sądownictwa - mówił. Dodał, że to, iż większość rządząca znajdzie sposób na to utrudnienie, był do przewidzenia. - Z politykami nie wygramy - skwitował.

Zmienia się formalność, problem zostaje

Podkreślił, że w całej sprawie najistotniejsze jest co innego. - To nie jest ważne, kto zwołuje posiedzenie. Problem polega na tym, że KRS jest podporządkowana politykom. Nie była wybrana przez środowisko sędziowskie - mówił. - Nie wolno zapomnieć o łamaniu konstytucji. Nie ma na to zgody - apelował.

Nowa Krajowa Rada Sądownictwa została wybrana w zeszłym tygodniu przez Sejm. Dziewięć kandydatur do niej wskazał klub PiS, sześć - klub Kukiz'15. Pozostałe kluby zbojkotowały wybór nowych członków KRS. Opozycja zaznacza, że przyjęta przez PiS ustawa, na podstawie której wybrano nowy skład rady, jest niekonstytucyjna.

DOSTĘP PREMIUM