Turysta wygrał z Zakopanem proces o opłatę klimatyczną. Przez smog

Stolica Tatr nie może już pobierać opłaty klimatycznej. Naczelny Sąd Administracyjny przychylił się do skargi turysty. "Chodzi mi o wymiar symboliczny, nie o te dwa złote"

Zakopane nie powinno pobierać opłaty klimatycznej - uznał Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie i oddalił wniosek kasacyjny miasta w sprawie opłat miejscowych. Skargę na opłaty klimatyczne pobierane przez miasto złożył w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Krakowie turysta, który w 2015 r. odwiedził stolicę Tatr. 

Według mężczyzny podatek w mieście, które boryka się z takim problemem smogu i nie spełnia kryteriów czystości powietrza jest bezprawny.
- O godz. 10 rano, jeżeli jest niebieskie niebo, ono jest zastępowane czegoś, co wydaje się być mgłą; trochę nienaturalne o tej porze roku. Okazuje się, że to dym. Chodzi mi o wymiar symboliczny, nie o te dwa złote - mówi Bogdan Achimescu, który zaskarżył uchwałę.

Turystę poparły organizacje ekologiczne i Rzecznik Praw Obywatelskich. Racje przyznał mu też Wojewódzki Sąd Administracyjny, ale Zakopane wniosło o kasację. Po precedensowym wyroku NSA z pobierania opłaty miasto będzie musiało jednak zrezygnować. Opłata miejscowa pobierana była tam od ponad 8 lat, każdego roku dzięki niej do miejskiej kasy wpływało ponad 3 miliony złotych.

Według ustawy opłatę miejscową (zwaną klimatyczną) mogą pobierać miejscowości posiadające "korzystne właściwości klimatyczne, walory
krajobrazowe oraz warunki umożliwiające pobyt osób w tych celach" albo znajdujące się na terenie uzdrowisk.

DOSTĘP PREMIUM