Sprawa Tomasza Komendy w kontekście zmian w sądownictwie. "Te ryzyka jeszcze wzrosną"

- System, którego bronimy, trzymał tego mężczyznę przez 18 lat w więzieniu - mówił w TOK FM Jacek Żakowski. Ale wg Kamili Gasiuk-Pihowicz, zmiany forsowane przez PiS, tylko pogłębią takie patologie.

Całej rozmowy posłuchasz tu:


W Poranku Radia TOK FM  gościła Kamila Gasiuk-Pihowicz. Jacek Żakowski na wstępie zapytał o sprawę Tomasza Komendy. Mężczyzna został skazany w 2004 roku na 25 lat więzienia za zgwałcenie i zamordowanie 15-letniej Małgorzaty. Dziewczyna zginęła w noc sylwestrową 1996/1997 w Miłoszycach pod Wrocławiem. Zaledwie przed tygodniem dowiedzieliśmy się, że według prokuratury mężczyzna jest niewinny.

- Wczoraj wyszedł z więzienia. Opowiadał, że był tam torturowany, próbował popełnić samobójstwo. On był skazany na odbycie kary, a nie na tortury. Co nam to mówi o polskim wymiarze sprawiedliwości? - pytał prowadzący.

Gościni Poranka przyznała, że to rzeczywiście dramatyczna sprawa. - Zawsze musi być stuprocentowa pewność dotycząca winy. Dlatego tak ważne jest, aby sędziowie zachowali swoją niezależność i aby nikt nie potrafił na nich wpłynąć politycy, media czy społeczeństwo - mówiła posłanka Nowoczesnej.

Czytaj też: 1 mln zł dla Tomasza Komendy, jeśli potwierdzi się, że jest niewinny? "Mało. To będzie kolosalna kwota"

Żakowski odniósł się tutaj do argumentu sędziego, który jakoś próbował wczoraj tłumaczyć wymiar sprawiedliwości. - Padł argument: "co by sobie pomyślała opinia publiczna, jeślibyśmy wypuścili oskarżonego". Pojawiają się tłumaczenia, że przy ówczesnej wiedzy kryminologicznej nie było błędu. Ale dla mnie ewidentnie był błąd mentalny - zaznaczył prowadzący.

- Ja na to staram się spojrzeć systemowo, czy dziś mamy zagwarantowaną niezawisłość sędziowską. I gdy patrzę na to, co się dzieje ws. sądownictwa, jak patrzę na to, jak Ziobro ogłasza swoje sukcesy - jak to było w przypadku małżeństwa Jaroszewiczów, kiedy dowody były przedstawione przez jednego z dziennikarzy... Patrzę na to co zrobili, żeby gwarantować niezawisłość sądów, to widzę olbrzymi wpływ władzy na sądownictwo. Minister miał prawo odwoływać prezesów sądów i skorzystał z tego bardzo skwapliwie - dodała Gasiuk-Pihowicz.

Coś z tym systemem jest jednak nie tak

Jacek Żakowski zwrócił uwagę na ważną rzecz. - Jestem gotów uwierzyć, że nie przypadkiem prokuratura zabiegała o uwolnienie pana Komendy, żeby pokazać, że ten system po prostu nie działał dobrze. Jednak coś w tym jest, że ten system, którego tak bardzo bronimy sprawił, że ten niewinny człowiek przesiedział 18 lat w więzieniu - mówił gospodarz Poranka Radia TOK FM.

- Błędy poprzedników muszą być dla nas pewną przestrogą, a nie motywowaniem do działania. Te ryzyka jeszcze wzrosną. Presja będzie coraz większa, polityczne wpływy i naciski będą większe - stwierdziła polityczka.

Czytaj też: Sekielski: Popsułem humor Ziobry. Uruchomił więc swoje służby, by przeprowadziły na mnie atak

Żakowski odniósł się także do irlandzkiej sędzi, która chciała się upewnić, że Polska wciąż jest praworządnym krajem, zanim potwierdzi ekstradycję Polaka.

- Jeśli Europejski Trybunał Sprawiedliwości zapyta Kamilę Gasiuk-Pihowicz czy polskie sądy są jeszcze niezależne; czy sądy europejskie powinny uznawać europejski nakaz aresztowania? - pytał.

- Myślę, że nie mogą mnie zapytać. Ale mnie niepokoi brak bezpieczeństwa polskich obywateli. Wyobraźmy sobie rozwód Polki z obcokrajowcem, gdzie polski sąd przyznaje jej opiekę nad dzieckiem, a ten wyrok polskiego sądu nie jest respektowany przez inne kraje. Za tym, co robi PiS, będą się kryły setki spraw, zwykłych Polaków - uważa posłanka Nowoczesnej.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM