"Odkrył Amerykę" - Dominika Wielowieyska kpi z tekstu Michała Karnowskiego o ustawie o IPN

"Czy zysk związany z trwaniem przy tym rozwiązaniu jest wart ceny, jaką niesie?" - pyta w tekście o awanturze wokół ustawy o IPN Michał Karnowski. Dominika Wielowieyska ironicznie pogratulowała mu refleksu.

Publicystka w najnowszym numerze tygodnika Sieci znalazła tekst Michała Karnowskiego, w którym autor zastanawia się, czy polityczne koszty trwania rządu przy nowelizacji ustawy o IPN mogą być za duże i nie warto w związku z tym ustąpić.

- No brawo, długo to zabrało obozowi IV RP, ale widzę, że jakaś refleksja przyszła - ironizowała w przeglądzie prasy Dominika Wielowieyska. -  „Czy zysk związany z trwaniem przy tym rozwiązaniu prawnym jest wart ceny, jaką niesie?”, pyta Karnowski, „nie sądzę”. Hmmm odkrył Amerykę - drwiła dziennikarka.

Czytaj też: Radni PiS chcieli wsparcia dla rządu "walczącego o dobre imię Polski i Polaków". Nie wyszło

Michał Karnowski w swoim tekście przekonuje, że władza powinna skupić swoje wysiłki na działaniach “realnie zmieniających rzeczywistość”, takich jak reforma sądownictwa.

- No i tutaj mamy wyraźny sygnał, że w sprawie sądów zwrotu nie będzie - skomentowała Dominika Wielowieyska.

Nowelizacja, która wywołała burzę

Przypomnijmy: 26 stycznia 2018 r. parlament przegłosował nowelizację ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. Wzbudziła ona kontrowersje w kraju i za granicą.

Zgodnie z nowym prawem, każdy kto przypisuje narodowi polskiemu odpowiedzialność za zbrodnie III Rzeszy może zostać skazany nawet na 3 lata więzienia. Izrael potraktował nowelizację jako możliwość kary za świadectwa ocalałych z Zagłady. Zaprotestowały też władze USA i Francji. Zagraniczne gazety zaczęły się rozpisywać  o udziale Polaków w Holokauście i polityce historycznej PiS.

Oliwy do ognia dodał premier Mateusz Morawiecki mówiąc w swoim wystąpieniu o “żydowskich sprawcach Holokaustu”. Kryzys pogłębiła Fundacja Reduta Dobrego Imienia. Powołując się na nowe prawo złożyła w warszawskim Sądzie Okręgowym pozew przeciwko redakcji z Buenos Aires.

Popularny argentyński portal Pagina/12 opublikował artykuł opisujący pogrom w Jedwabnem, ilustrując go przez pomyłkę wykonanym 9 lat później zdjęciem skatowanych Żołnierzy Wyklętych, którzy ze zbrodnią nie mieli nic wspólnego.

“To celowe nadużycie, które ma potwierdzić i utwierdzić w czytelnikach polski antysemityzm” - twierdzi Reduta w tekście uzasadniającym pozew, domagając się jako reprezentacja narodu polskiego przeprosin i sprostowania od argentyńskiej redakcji.

Sprawa odbiła się szerokim echem w ogólnoświatowych mediach.

Awantura wokół ustawy PiS o IPN

DOSTĘP PREMIUM