Prezydent nie pojedzie na mundial. "Większym ciosem byłby brak Lewandowskiego"

W związku z zabójstwem Siergieja Skripala i konfliktem Rosja - Wlk. Brytania, prezydent Andrzej Duda zdecydował się nie jechać na piłkarskie mistrzostwa.

Prezydent Andrzej Duda nie pojedzie inaugurację piłkarskich Mistrzostwa Świata. Jego minister przyznał w RMF FM, że ma to związek ze sprawą zabójstwa Siegrieja Skripala - byłego rosyjskiego pułkownika, który pracował na rzecz brytyjskiego wywiadu - otrutego gazem przez nieznanych sprawców. 

- Obawiam się, że o wiele większym ciosem byłaby nieobecność polskiej reprezentacji. Z całym szacunkiem dla prezydenta Andrzeja Dudy, jego nieobecność nie będzie takim ciosem, jak gdyby nie pojechał tam Robert Lewandowski z kolegami - komentowała na w Poranku Radia TOK FM dr Katarzyna Kasia, socjolożka i filozofka.

- Sport jest dziedziną, którą należy chronić. Gdyby była jednolita reakcja międzynarodowa - co moim zdaniem jest niemożliwe, bo to jest światowa organizacja piłki nożnej i nie wszystkie kraje są zainteresowane konfliktem Wlk. Brytanii i Rosji - to mogłoby być skuteczne - mówił w studio dr Robert Sobiech, socjolog. Zauważył też z przekąsem, że w rosyjskiej prasie pojawiały się komentarze, jakoby Niemcy, Polska i Ukraina chciały "zabrać" Rosji mistrzostwa.

- Mówiąc bardziej poważnie, jednolita, wspólna reakcja, począwszy od frakcji Unii Europejskiej - o czym wczoraj mówili kanclerz Merkel i premier Morawiecki - jest tu bardzo pożądana i dobrze by było, żeby Polska uczestniczyła w jej wypracowaniu. Symboliczny gest prezydenta raczej nie będzie skuteczny i zauważony - ocenił dr Sobiech.

- Dlatego mówię, że gdyby nie pojechał Robert Lewandowski, to byłby to gest o wiele skuteczniejszy politycznie - podsumowała dr Kasia.

Dyskutujący w studio zgodzili się, że nie wiadomo, czy gest prezydenta Dudy był uzgodniony z kanclerz Merkel albo MSZ.

Można się spodziewać, że stanowisko w sprawie relacji z Rosją zabierze jutro podczas swojego przemówienia minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz.

DOSTĘP PREMIUM