Sprawa śmierci ojca Ziobry: protokoły zeznań biegłych lekarzy nie mogą być dowodem

- Osoby będące biegłymi nie mogą być równocześnie świadkami w tej samej sprawie - uznał sąd. Trwa proces lekarzy, których rodzina Zbigniewa Ziobro oskarża o śmierć ojca.

Krakowski sąd oddalił wniosek prokuratury o dopuszczenie jako dowodu w odwoławczej sprawie dotyczącej śmierci ojca Zbigniewa Ziobry protokołów z przesłuchania przez prokuraturę lekarzy biegłych, którzy jako świadkowie zeznawali w innymi postępowaniu.

Sąd zgodził się z obroną, że uwzględnienie tych protokołów z mocy ustawy jest niedopuszczalne, bo osoby będące biegłymi nie mogą być równocześnie świadkami w tej samej sprawie. Jednocześnie sędziowie uznali, że biegli zostaną przesłuchani, ale przed sądem. 

- Teraz jest zgodnie z regułami. Biegłych, którzy opiniowali, można przesłuchać i sąd chce to zrobić, także nie mamy żadnych zastrzeżeń - mówi jeden z obrońców, mec. Jan Widacki.

Decyzją sądu usatysfakcjonowany jest też prokurator Paweł Baca: - Chodziło o to, żeby odebrać relacje od tych biegłych, niezależnie czy zapoznając się z protokołami świadków, czy bezpośrednio.

Przeczytaj też: Nie mogą pracować czy mogą? Jak resort Ziobry, co kilka godzin, zmienia zdanie ws. kobiet-sędziów

Zdaniem prokuratury istnieją zasadnicze rozbieżności w relacjach różnych biegłych. W związku z decyzją o ich przesłuchaniu sąd zmienił terminy kolejnych rozpraw i zwiększył ich liczbę do czterech. Jeśli nic się nie zmieni, to decyzję o uchyleniu wyroku uniewinniającego lekarzy bądź utrzymaniu go w mocy poznamy dopiero w czerwcu.

Jerzy Ziobro zmarł w Szpitalu Uniwersyteckim w lipcu 2006 roku, po dziesięciu dniach leczenia na II oddziale kardiologii. Rodzina twierdzi, że jego śmierć spowodowały błędy lekarzy w diagnozie i sposobie leczenia. Przeciwko czworgu z nich skierowali prywatny akt oskarżenia do sądu. Ten po kilku latach procesu uznał jednak, że lekarze są niewinni.

Apelację od wyroku uniewinniającego złożyli pełnomocnicy rodziny zmarłego oraz prokuratura, która do procesu włączyła się po tym, jak ministrem sprawiedliwości ponownie został Zbigniew Ziobro.

DOSTĘP PREMIUM