E- zwolnienia miały być obowiązkowe od początku lipca. Będzie jednak inaczej. "Lekarze boją się nowinek"

Wycofanie papierowych zwolnień przesunięte po raz kolejny. Aktualnie E-ZLA wypisuje jeden na dziesięciu lekarzy. Nie ma szans, by do 1 lipca robili to wszyscy.

Obowiązek wystawiania elektronicznych zwolnień lekarskich ma być przesunięty o pół roku. Informację tę oficjalnie Ministerstwo Pracy potwierdzi w najbliższy piątek.

Główny problem: wiek lekarzy

Obowiązek wypisywania e-zwolnień miał wejść w życie 1 lipca. To już kolejna zmiana terminu wycofania papierowych zwolnień.

Dominik Kieda z firmy LekSeek Polska, która przygotowuje oprogramowanie dla placówek medycznych, potwierdza, że dla lekarzy barierami są nie tylko trudności techniczne czy brak dostępu do sieci (wg Ministerstwa Zdrowia dostępu do internetu nie ma 30 proc. gabinetów):

- Głównym czynnikiem jest wiek. Boją się tych nowinek i uważają za utrudniające, nieułatwiające w pracy.


- Nie mamy w Polsce nadmiaru lekarzy. 20-25 proc. z nich przekroczyło już wiek emerytalny - mówi portalowi Tokfm.pl prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz. 

Dla części z nich, szczególnie z mniejszych ośrodków, zakup oprogramowania i sprzętu oraz opłata za łącze to heroiczny wysiłek. Lekarz powyżej 80. roku życia to nie jest rzadkość, oni nie uczyli się informatyki w szkole

- tłumaczy.

Jednak lekarze, którzy już przeszli na system e-ZLA podkreślają jego zalety. Kardiolog Filip Diks używa ich od początku, bo, jak twierdzi, to duże ułatwienie nie tylko dla pacjentów: - Oszczędza mi czas, nie muszę raz w tygodniu odwiedzać placówki ZUS, aby zostawiać im kopie zwolnień.


- Utyskiwałabym, że lekarze nie chcą korzystać z systemu, gdyby średnia ich wieku była niższa - stwierdziła w rozmowie z Tokfm.pl dr Dobrawa Biadun, ekspertka reprezentującej biznes Konfederacji Lewiatan. - Znam takich, którzy nie korzystają z komputera, ewentualnie pomaga im pielęgniarka.

Okres przejściowy 

Możliwość wystawiania e-zwolnień istnieje od 1 stycznia 2016 roku. Przez dwa lata miał obowiązywać okres przejściowy, w którym dopuszczalne byłyby także papierowe zwolnienia. Jednak w marcu tego roku z elektronicznego systemu korzystało zaledwie 8 proc. lekarzy.

DOSTĘP PREMIUM