Pjongjang gotowy do rozbrojenia? Szczyt USA-Korea coraz bliżej

Donald Trump nastawia się na bardzo pomyślne rozmowy, ale nie zawaha się opuścić spotkania z Kim Dzong Unem, jeśli nie będzie ono przynosić spodziewanych rezultatów.

Prezydent Stanów Zjednoczonych, po spotkaniu z premierem Japonii, oświadczył, że liczy na owocne spotkanie z Kim Dzong Unem, ale odwoła je, jeśli uzna rozmowy za bezcelowe - informuje Reuters.

Z przywódcą Korei spotkał się już desygnowany na stanowisko sekretarza stanu Marc Pompeo. Według Trumpa, nawiązał z Kim Dzong Unem dobrą relację.

Północ się rozbroi?

Prezydent Korei Południowej  Moon Jae-in poinformował, że komunistyczna Korea Północna wyraziła chęć całkowitego rozbrojenia Półwyspu Koreańskiego. Jak donosi Reuters, Kim Dzong Un nie będzie czekać z decyzjami w tej sprawie na wcześniejsze wyjście amerykańskich żołnierzy z Korei Południowej.

- Nie postawili żadnego warunku, którego Stany Zjednoczone nie mogłyby zaakceptować, jak wycofanie amerykańskich wojsk z Korei Południowej. Wszystko czego na razie oczekuje, to koniec wrogiej polityki wobec Korei Północnej, poparty gwarancją bezpieczeństwa - powiedział na spotkaniu z kierownictwem mediów prezydent Moon.

Prezydent Korei Płd. jest dobrej myśli, jeśli chodzi o porozumienie, które wszystkie trzy kraje (Korea Południowa, Korea Północna i USA) będą starały się wypracować na najbliższych szczytach.

Najpierw, pod koniec kwietnia, odbędzie się spotkanie przywódców obu państw koreańskich.

Rozmowy Trump-Kim Dzong Un planowane są natomiast na maj lub czerwiec.

Na razie szczegóły spotkania obu przywódców owiane są tajemnicą. Wiadomo, że mają odbyć się  na neutralnym terenie. Jako potencjalna lokalizacja brana jest pod uwagę również Warszawa.

Większość amerykańskich mediów skłania się jednak ku temu, że padnie na Szwajcarię lub Szwecję.

Historyczny krok

Korea Północna pozostaje w stanie wojny z Koreą Południową od ponad 60 lat. Wojna koreańska z lat 1950-1953 nigdy nie została bowiem formalnie zakończona. Po trzech latach walk zawarto jedynie rozejm.

Mające odbyć się w najbliższych miesiącach rozmowy mogą doprowadzić do przełomu. Donald Trump nie ma jednak zamiaru zmniejszyć presji nakładanej na komunistyczny  Pjongjang do czasu podjęcia konkretnych ustaleń.

DOSTĘP PREMIUM