Przejechać Polskę i nie utknąć na drodze bez prądu. To cel, jaki postawili sobie uczestnicy E-rajdu

Dziewięć osób, cztery samochody i podróż przez Polskę bez spalin. Tak wygląda E-rajd dziennikarzy, którzy postanowili przekonać się, czy samochody zasilane na prąd sprawdzą się w długiej trasie. Wśród nich jest dziennikarka Radia TOK FM, Aleksandra Dziadykiewicz.

Uczestniczy ruszyli dziś z Warszawy i mają pokonać blisko 500 kilometrów na trasie do Wrocławia, przez Łódź i Poznań.

Pierwsze wrażenia: za mało ładowarek

Dziennikarze będą sprawdzać, czy infrastruktura w Polsce pozwala na podróż samochodem elektrycznym na długich dystansach. W rajdzie bierze udział m.in.  dziennikarka TOK FM Aleksandra Dziadykiewicz, która podkreśla, że ładowarek do takich aut jest mało i bywają zawodne.

Choć jest tych  ładowarek coraz więcej, to wcale nie jest ich aż tak dużo. Nie jest to komfortowe jeżdżenie. Trzeba naprawdę dobrze policzyć kilometry oraz prędkość, jaką możemy jechać, żeby samochód się nam nie rozładował po drodze 

- relacjonuje Aleksandra Dziadykiewicz.

Rajd zakończy się jutro na trasie Wrocław-Warszawa. A relację z wyścigu można śledzić na stronie organizatora akcji, portalu wysokienapięcie.pl oraz na profilu Radio TOK FM, gdzie Aleksandra Dziadykiewicz relacjonuje swoją podróż. 

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM