UE obetnie nam fundusze? "Można było wydawać lepiej". Pierwsze decyzje już w środę

Infrastruktura była budowana trochę na wyrost. Może to niedobrze, że autostrady szły przez Łódź, Poznań, Kraków, Katowice, Wrocław - mówi o wykorzystywaniu unijnych funduszy prof. Marek Kozak.

Prawdopodobnie w nowym budżecie UE dla Polski przeznaczonych będzie o wiele mnie pieniędzy, niż do tej pory. Jednym z decydujących kryteriów ma być przestrzeganie praworządności przez rządy państw członkowskich.

W środę 2 maja Komisja Europejska ma zaprezentować projekt wieloletnich ram finansowych na lata 2021-2027. Na razie nie ujawniła żadnych liczb, ale z nieoficjalnych informacji mediów wynika, że Polska może dostać od kilku do kilkunastu miliardów euro mniej niż w obecnym unijnym budżecie.

Środki z polityki spójności mają być bowiem w mniejszym stopniu zależne od PKB, a w większym od czynników takich jak m.in. praworządność.

Fundusze można było wydać lepiej?

Karolina Lewicka poruszyła w audycji "Analizy" skuteczność wykorzystania przez Polskę dotychczasowych środków z UE. Zdaniem prof. Marka Kozaka z UW, fundusze zapewniły Polsce ogromny rozwój, chociaż można mieć też krytyczne uwagi co do ich przeznaczenia.

Infrastruktura była budowana trochę na wyrost, trochę niepotrzebnie. Z Europą zachodnią jesteśmy połączeni dwiema autostradami. Natomiast z Europą północną i południową w żaden nowoczesny sposób. Może to niedobrze, że te autostrady szły przez Łódź, Poznań, Kraków, Katowice, Wrocław… to trochę zbyt jednostronne

- ocenił prof. Kozak.

Tłumaczył też, że błędne było przeznaczenie zbyt dużych środków na inwestycje o charakterze popytowym, a nie podażowym, bo te nie generują wzrostu gospodarczego.

- Większość inwestycji idzie do miast dużych, do małych znacznie mniej. Powinno być trochę inaczej - zauważył naukowiec.

Rząd powinien działać

Natomiast Jerzy Wenderlich z SLD przekonywał w Wywiadzie Politycznym, że polski rząd powinien zrobić wszystko, by naprawić sprawę praworządności w Polsce.

- Polski rząd powinien czym prędzej zebrać się i dyskutować jak odwrócić te wszystkie złe decyzje. Nie tylko w słowach, ale i w czynach. Tak, żeby Polska była partnerem jawiącym się jako kraj praworządny - mówił.

DOSTĘP PREMIUM