Europoseł PiS oburzony po wizycie w "Trójce". Internauci wyśmiali przyczynę

Zdzisław Krasnodębski z PiS dał na Twitterze wyraz swojemu niezadowoleniu po wizycie w studiu Polskiego Radia. Zdenerwował się, bo sam sobie musiał zamówić taksówkę.

-Miłe zaproszenie do „Trójki”. Ciekawa rozmowa. Szkoda tylko, że najpierw strażnik nie chciał mnie wpuścić do budynku i nie zapewniono mi transport powrotnego. Wygrzewanie się na słońcu na Myśliwieckiej od pół godziny w oczekiwaniu na taksówkę także niezwykle sympatyczne - napisał na Twitterze Zdzisław Krasnodębski.

 
Naraził się w ten sposób na kąśliwe komentarze internautów.

- Oby ta trauma nie odbiła się na Pańskim zdrowiu - napisał jeden z nich.

Koalicja “Tak!” przypomniała, że Krasnodębskiemu przysługuje darmowa komunikacja miejska.

- Słyszał Pan kiedyś o transporcie zbiorowym? Może nie wszędzie, ale w Warszawie akurat istnieje i podjeżdża w okolice "Trójki" częściej niż co 30 min @jakdojade - jest taka aplikacja na telefon, polecamy. a na bilety dla Pana zdaje się składamy w podatkach? - wytknęli europosłowi.

DOSTĘP PREMIUM