Kotary, ściany z dykty. Władze Sejmu zrobiły wszystko, by ukryć protest przed zagranicznymi gośćmi

Władze Sejmu odgrodziły protestujących, żeby nie spotkali się z uczestnikami Zgromadzenia Parlamentarnego NATO. Dla osób protestujących wprowadzono też zakaz spacerów na zewnątrz.

W rozpoczynającym się w południe Zgromadzeniu Parlamentarnym NATO weźmie udział ok. 600 delegatów z parlamentów wszystkich państw członkowskich Sojuszu. Sejm od dawna szykował się do prestiżowej imprezy.

Elementem przygotowań jest odgrodzenie części, w której trwa protest niepełnosprawnych i ich opiekunów, od reszty budynku sejmu. Wieczorem pojawiły się kotary i ściany z dykty.

Poseł PO Cezary Tomczyk pokazał, jak rządzący parlamentem poodgradzali protestujących.

Posłanka Nowoczesnej Monika Rosa poinformowała, że wprowadzono też zakaz spacerowania na zewnątrz budynku.

Sejm Zamknięty

Za sygnał do odgradzania się od protestujących uznać można postawioną, w ubiegłym tygodniu, nieopodal gabinetu marszałka Marka Kuchcińskiego tablicę. Przypominać ma ona o jubileuszu 500-lecia Sejmu, ale "przy okazji" skutecznie odcina dostęp do gabinetu marszałka. [PRZECZYTAJ]

Nie można też zapominać, o odwołaniu zaplanowanego na 1 czerwca posiedzenia Sejmu Dzieci i Młodzieży. Ze względu na trwający 38 dzień protest niepełnosprawnych i ich opiekunów nie odbyła się też w Sejmie Noc Muzeów. Nie było też zwiedzania parlamentu w dniu Święta Konstytucji.

Do budynku nie wpuszczane są też osoby, które chcą spotkać się z protestującymi. Janinie Ochojskiej po raz trzeci odmówiono zgody na spotkanie. Szefowej Polskiej Akcji Humanitarnej proponuje się tylko wejście do centrum medialnego, ale tam nie wchodzą protestujący. Boją się, że potem nie zostaną z powrotem wpuszczeni na miejsce protestu.

Czytaj też: Iwona Hartwich nie wyklucza, że sprawa przepychanek ze Strażą Marszałkowską skończy się w sądzie>>>

DOSTĘP PREMIUM