Sejm zamknięty dla mediów. Protestujący boją się wyprowadzenia siłą. Poseł pokazuje wideo

- Straż Marszałkowska zabrała wszystkie kamery stacji telewizyjnych. Nie ma tutaj nikogo, z protestującymi mogą zrobić wszystko - przekonuje poseł Michał Szczerba, który nagrał relację z Sejmu.

- Kamery zawsze zostawały na noc, były tu od początku, teraz są tylko kable - mówi Szczerba pokazując na Facebooku obszar Sejmu objęty protestem dorosłych niepełnosprawnych oraz ich rodzin i opiekunów. Na nagraniu widać opustoszałe korytarze. 

Z relacji posła wynika, że to nie jedyne zmiany, które spotkały dziś protestujących

Jak mówi, od godziny dziesiątej rano protestującym zabrania się wyjść na spacer, a ich rodzicom zapalić papierosa.  - Jest to dręczenie, niegodziwe, niehumanitarne traktowanie. To próba psychicznego wyniszczenia tych osób. Oni tu zostali sami sobie - ocenia polityk.

Szczerba w swojej relacji stwierdził też, że usunięcie z Sejmu kamer należących do mediów to zamach na czwartą władzę. 

Przekazał również, że uczestnicy protestu czują się zagrożeni. Obawiają się, że zostaną usunięci z terenu Sejmu siłą. - W momencie, kiedy nie ma tutaj nikogo, a teraz jestem tutaj sam, mogą z protestującymi zrobić wszystko i nie będzie śladów. Jest to próba zastraszenia - kontynuuje Szczerba.

Czytaj też: Tak wygląda ramię protestującej matki po interwencji Straży Marszałkowskiej. Posłanka zrobiła zdjęcie

Protestujący idą do NATO

Dziś w Sejmie rozpoczęło się Zgromadzenie Parlamentarne NATO. Protestujący, oraz liczne środowiska wspierające ich, chcą wykorzystać tę okazję, by dotrzeć ze swoim przekazem do przedstawicieli państw członkowskich NATO. Dlatego organizacje wspierające protestujących, wśród nich Ogólnopolski Strajk Kobiet oraz Obywatele RP, szykują na sobotę pikiety pod Sejmem.

Czytaj więcej na ten temat: Dzień Matki spędzą przed Sejmem. Chcą przedstawicielom NATO przekazać wiadomość

Protest dorosłych niepełnosprawnych i ich rodzin oraz opiekunów trwa w Sejmie od 18 kwietnia. Główny postulat to 500 zł miesięcznego dodatku w gotówce dla osób z niepełnosprawnościami. Na to nie chce zgodzić się strona rządowa.

DOSTĘP PREMIUM